Książka poetycka „No cóż” Marka Kotkiewicza

 

„No cóż” Marka Kotkiewicza, czyli o poecie „przykrytym skrzydłami anioła”

 

     

 

„No cóż” Marka Kotkiewica  to książka nad którą trzeba się pochylić i przeżyć ją po swojemu. To książka o każdym z nas – każdy kiedyś kogoś bliskiego pożegnał, po którym został ślad odciśnięty jak piętno na duszy. To też przesłanie dla nas samych: trzeba przystanąć i zastanowić się nad życiem: ile w nim naszej obecności, ile obojętności.

Poeta w porywających słowach przeprowadza nas przez podróż życia – zawsze w jednym kierunku. Tej podróży przyświeca motto, którym poeta „przykryty skrzydłami anioła”’ opatrzył swą książkę”: tworzenie to sposób życia / dziedzina wizualnych i słownych wyobrażeń / tkwiących w naturze”.

Są to wiersze ze „szczątkami światła”, z krzykiem, który jest „bezwartościowym milczeniem”, z rozmyślaniem „o żywocie wiecznym i zmartwychwstaniu”, z medytacją o „śpiewie zdumienia”, często  wyciszone, w poetycko zaskakujących obrazach: „czaruje szum drzew/ w źrenicy słońca / fala wody w oczach / przemywa wzrok ślepego / tak można przeczuć / niejasność myśli zrozumienia”.

Pod swoim zdjęciem zamieszczonym na końcu książki Marek Kotkiewicz tak oto oryginalnie napisał:

„Nie nowatorstwo i synteza lub analiza lecz indywidualność jest istotną wartością słowa i obrazu.

Książkę, w której poezję dopełniają obrazy autora, zadedykował Alicji.

O książce 

Wydawca: Wydawnictwo Media Zet Zuzanna Przeworska

Str. 40, pełny kolor

Okładka, ilustracje – Marek Kotkiewicz

Redakcja – Zuzanna Przeworska

Opracowanie graficzne:

Oficyna Reklamowo-Edytorska DRACO-ART w Pile – Renata Drozd

Wydanie I, Piła – 2022

Druk: Drukarnia „TOTEM”Inowrocław

ISBN 978- 83- 66635-16-6

 

————————————–

Zamówienie

1/ Tomik ten można bezpośrednio zamówić – kupić u wydawcy:

możemy wysłać pocztą –
cena za 1 egz. – 16 zł +9 zł koszty przesyłki. Można tę kwotę 25 zł wpłacić
na konto wydawnictwa – proszę podać dokładny adres:
Wydawnictwo Media Zet Zuzanna Przeworska
64-920 Piła, ul. Salezjańska 11/8

Bank Pocztowy Oddział w Pile

Nr 70 1320 1351 2212 3516 2000 0001

Książkę wyślemy po wpłacie na konto

tel.668 000 335

 

Wydawnictwo Media Zet Zuzanna Przeworska

64–920 Piła, ul. Salezjańska 11/8

tel./fax /067/ 213 24 92

www.wydawnictwomediazet@wp.pl

e–mail: mediazet@wp.pl

Książka poetycka „Bazgroły z cafe” Marka Kotkiewicza

 

 

Bazgroły z cafe” Marka Kotkiewicza, czyli spotkanie z wyobraźnią

   

„Bazgroły z cafe” Marka Kotkiewicza to intrygująca książka, którą – nie waham się tak to określić – można czytać nawet kilka razy dziennie. To niebanalny zbiór niesamowitych, pełnych poezji  wierszy rozpisanych na kilkuwiersze. Niektórym, z uwagi właśnie na ich lakoniczną czasem formę, mogą skojarzyć się ze złotymi myślami, aforyzmami. Mogą, bo są gęste od znaczeń, skojarzeń, porównań, ale zawsze otwarte na wyobraźnię czytelnika. Są to słowa – metafory, w których skupiają się najistotniejsze odkrycia. Jakie? Można w nich odkryć prawdy – prawdy, które, paradoksalnie rzecz ujmując, powinniśmy przecież znać, z którymi warto się zaprzyjaźnić i w zgodzie żyć, ba, iść z nimi przez życie. Można je cytować w przemówieniach, w tekstach, w codzienności.

– To spostrzeżenia także z cafe, rzecz jasna wzbogacane później o refleksje, zawsze jest to jednak syntetyczny zapis myśli – mówi Marek Kotkiewicz, wyjaśniając swoją ars poetica tą oto metaforą:  – Człowiek idzie i widzi liść, widzi go czerwono-żółty, bo leży z wierzchu, a jak go odwróci, zauważa, że jest już gnijący, tylko mało kto przewraca go na drugą stronę.

O tym co słowa potrafią ujawnić i zbudować świadczy już pierwszy wiersz – metafora otwierający „Bazgroły z cafe” Marka Kotkiewicza:

„chcąc poznać / dotknięcie nieśmiertelności / musisz się uczyć / codziennego zgonu”, czy inny wiersz – metafora ze środka książki: „nie odnajdziesz / takiego drogowskazu / który kochankom / wytyczy prostą drogę”. Autor zaś wybrał tę oto przypowieść poetycką „lepka słodycz / nagiego ciała / przyciąga ostatnie / owady i robaki”.

W słowie od autora, w zakończeniu książki, poeta Marek  Kotkiewicz odsłania ars poetica przed czytelnikiem, pisząc w tak oto niekonwencjonalny sposób:

„Prędko zakryłem dłonią napisane słowa

I namalowane obrazy.

Czekałem jak połączyć rozdzierające

sprzeczności i wieloznaczności istnienia.

Czułem uwięzienie w świadomości,

a zepchnięte w podświadomość.

Zbudzony w swoim czasie

i przestrzeni odkryłem znaczenie

białej kartki”.

Wiersze – metafory  dopełnia kilkanaście fascynujących obrazów poety – artysty malarza Marka Kotkiewicza.

Zapraszam do lektury tej ciekawej książki, której autor prowokacyjnie, przekomarzając się z czytelnikiem dał tytuł z przymrużeniem oka: „Bazgroły z cafe”. Zapiszmy zatem w niej swoją obecność.

 

O książce

Wydawca: Wydawnictwo Media Zet Zuzanna Przeworska

Str. 64, pełny kolor

Okładka, ilustracje – Marek Kotkiewicz

Redakcja – Zuzanna Przeworska

Opracowanie graficzne:

Oficyna Reklamowo-Edytorska DRACO-ART w Pile – Renata Drozd

Wydanie I, Piła – 2022

Druk: Drukarnia „TOTEM”Inowrocław

ISBN 978- 83- 66635-14-2

 

————————————–

Zamówienie

1/ Tomik ten można bezpośrednio zamówić – kupić u wydawcy:

możemy wysłać pocztą –
cena za 1 egz. – 17 zł +9 zł koszty przesyłki. Można tę kwotę 26 zł wpłacić
na konto wydawnictwa – proszę podać dokładny adres:
Wydawnictwo Media Zet Zuzanna Przeworska
64-920 Piła, ul. Salezjańska 11/8

Bank Pocztowy Oddział w Pile

Nr 70 1320 1351 2212 3516 2000 0001

Książkę wyślemy po wpłacie na konto

tel.668 000 335

 

Wydawnictwo Media Zet Zuzanna Przeworska

64–920 Piła, ul. Salezjańska 11/8

tel./fax /067/ 213 24 92

www.wydawnictwomediazet@wp.pl

e–mail: mediazet@wp.pl

 

Z poetą Markiem Kotkiewiczem – autorem książki poetyckiej „Samotność motyla” rozmawia Zuzanna Przeworska

 

„Samotność motyla”, czyli tworzenie samego siebie

               

 

 Dlaczego napisałeś tę książkę?

– Bo to książka o samotności, która jest przy człowieku od urodzenia do śmierci. Możemy mieć partnerki, możemy mieć przyjaciół, ale nie przewidzieliśmy kiedy się urodzimy i nie przewidzimy kiedy umrzemy. I w gruncie rzeczy człowiek wewnątrz jest samotny, bo można z kimś dzielić się życiem, problemami, ale pytanie dlaczego przyszliśmy, dlaczego przyjdzie nam odejść, to jest pytanie jednostkowe. I jak to wykorzystać, że jesteśmy tu na krótką chwilę? Czy będziemy robić interesy, pieniądze, czy będziemy budować rodzinę, czy będziemy biznesmenami, czy robotnikiem czy będziemy artystą – jakimkolwiek. Chodzi o potrzebę jakiegoś tworzenia samego siebie.

 Samotność jest destrukcyjna, w przeciwieństwie do osamotnienia…

– To prawda. Samotność wynika też z patrzenia na świat. Jedni czują się w stadzie pewnie, należą do wyścigu szczurów, a jeśli z tym ktoś się nie zgadza, wypada z gry, jest gdzieś na uboczu. I musi sam sobie poradzić ze swoją samotnością i z tym w co wierzy – w swoje ideały, marzenia i szukania czegoś, czego nie można poszukać albo znaleźć.

 Czyli jest to problem uniwersalny. A motyl?  

– Motyl jest symbolem czegoś ulotnego, pięknego.

 Jak nasze życie?

– Jak nasze życie. Tak jak motyl traci pyłek na skrzydełkach, tak my tracimy naszą młodość, nasze ideały z młodości, życie nas przerabia w różnych problemach, w różnych sytuacjach i chciał nie chciał człowiek się zmienia, wypala się. To jest takie dojrzewanie. Jest takie powiedzenie niecenzuralne, że z młodych gniewnych wyrastają starzy wk…

 A więc „Samotność motyla” wychodzi poza krąg intymnego przeżywania świata…

– I tak i nie. Tu chodzi o jednostkę – o człowieka, który nie czuje ochrony państwa i jest pozostawiony sam sobie w tym świecie. I jeżeli nie jest na tyle wyrafinowany, żeby sobie w życiu poradzić, to żeby żyć lepiej, zostaje tylko motylem, sam dla siebie – fruwa, lata, jest wolny… 

Każdy motyl, także ćma…

– Tak, nocne motyle, dzienne. Motyl jako symbol.

Chodzi o przepoczwarzenie się – jak z gąsienicy motyl, człowiek też przechodzi przez kolejne fazy życia: młodość, dojrzewanie, odchodzenie…

– W każdym etapie życia trzeba się z tym pogodzić. Kiedy się było młodym i pięknym, można było góry przestawiać i mieć wszystko, a z biegiem czasu realizm życia pewne rzeczy koryguje.

Dotykasz filozofii życia…

 – W pewnym stopniu tak. Dlatego wybrałem taką formę zapisu – prozę poetycką. Wierszem, ani prozą nie chciałem o tym pisać. Proza jest analityczna. Pisząc prozę możemy wyrazić jakąś ideę, opis współczesności, codzienności, ale nie wyrazimy poetyki, a u myślącego człowieka, który refleksyjnie  patrzy na zachodzące zmiany, zawsze pojawia się poetyka, dotyka sfery uczuć, odczuwania.

Jak długo pracowałeś nad tą książką poetycką?

 – Pewnie zabrzmi to niewiarygodnie, ale pisałem ją… dwa lata!  Z początku to miała być powieść, taka powieść poetycka, w granicach 200 stron, ale później – jak fotograf, który ze zbioru zdjęć wybiera te najlepsze i wiąże je w jedną myśl, tak i ja skracałem książkę, nie ujmując nic jej przesłaniu. Chodzi o sedno, o syntezę, o nabranie dystansu do siebie i do tego co piszę i ten dystans pozwala na zmiany.

Zwięzła forma przekazu, zarazem pełna gęstych znaczeń – to znak rozpoznawczy w Twojej twórczości….

 – To prawda, lakoniczna i obrazowa forma przekazu pozwala czytelnikowi na różną interpretację. Ja nie wyrażam w tej czy innych moich książkach jakiejś prawdy czy mojej oceny, ja obrazem słownym chcę poruszyć czytelnika, żeby się zastanowił, może to analizować w różny sposób, inny od mojego, dlatego nie lubię mówić o mojej twórczości. Ona ma poruszać. Ona ma niczego nie nauczać, niczego ma nie narzucać, niczego nie wyjaśniać, ona ma właśnie poruszyć czytelnika – jego myśli, jego odbiór.

Książkę dopełniają Twoje obrazy, także collage, są fascynujące… Jaką role one odgrywają?

 – Moje obrazy i collage uzupełniają się z prozą poetycką; collage tworzę z własnych obrazów, z moich zdjęć; lubię tę formę kompozycji, bo to najbardziej literacka wypowiedź plastyczna. Obraz słowny i język obrazu – to prawie to samo, tylko różnica materii. Można mówić bez słów, można mówić obrazami, można mówić słowami – uzupełniają tekst i są jego wyrazicielem w innej formie. Jedno serce jest za mało do kochania, potrzebne są dwa serca.

Dziękuję za rozmowę.

Książka poetycka „Samotność motyla” Marka Kotkiewicza

 

Samotność motyla”, czyli pełna uroku opowieść o nas samych Marka Kotkiewicza  

     

„Samotność motyla”  Marka Kotkiewicza to cudowna, refleksyjno-filozoficzna opowieść poetycka o naszym życiu, które – jak wiemy, ale o tym w codzienności jakby zapominamy – przebiega cyklicznie. Z dzieciństwa tak szybko wyrastamy, a będąc dorosłym coraz bliżej nam końca. Trzeba się z tym pogodzić i napawać się tym, że coś nas w tym życiu dobrego i pięknego spotkało. Jak z gąsienicy – motyl.

Ale jeśli człowiek nie pasuje do otoczenia – jak sugeruje autor  w zakończeniu książki – w pewnym momencie życia sam ubiera się w „kaftan bezpieczeństwa”, żeby uciec przed samym sobą.

Tę poetycką książkę poeta nieprzypadkowo poprzedził mottem: „każdy dzień przeżywamy we śnie poznania”. Zdumiewające odkrycie, dające wiele do myślenia…

A o tytułowym bohaterze tej książki z błyskotliwego słowa od autora Marka Kotkiewicza dowiadujemy się,  że „motyl z jednej strony symbolizuje piękno życia wiecznego, z drugiej strony – nietrwałość doczesnego, ale pełnego uroku”. Ot, pełna polotu kwintesencja naszego życia.

Tę prozę poetycką, która trzyma w napięciu, czyta się jednym tchem i z pewnością zostawi w nas trwały ślad. Zapraszam do lektury. Możemy dużo dowiedzieć się o nas samych.

 

 

 

O książce 

 

Wydawca: Wydawnictwo Media Zet Zuzanna Przeworska

Str. 40, pełny kolor

Okładka, ilustracje – Marek Kotkiewicz

Redakcja – Zuzanna Przeworska

Opracowanie graficzne:

Oficyna Reklamowo-Edytorska DRACO-ART w Pile – Renata Drozd

Wydanie I, Piła – 2022

Druk: Drukarnia „TOTEM”Inowrocław

ISBN 978- 83- 66635-15-9

 

————————————–

Zamówienie

1/ Tomik ten można bezpośrednio zamówić – kupić u wydawcy:

możemy wysłać pocztą –
cena za 1 egz. – 16 zł +9 zł koszty przesyłki. Można tę kwotę 25 zł wpłacić
na konto wydawnictwa – proszę podać dokładny adres:
Wydawnictwo Media Zet Zuzanna Przeworska
64-920 Piła, ul. Salezjańska 11/8

Bank Pocztowy Oddział w Pile

Nr 70 1320 1351 2212 3516 2000 0001

Książkę wyślemy po wpłacie na konto

tel.668 000 335

 

Wydawnictwo Media Zet Zuzanna Przeworska

64–920 Piła, ul. Salezjańska 11/8

tel./fax /067/ 213 24 92

www.wydawnictwomediazet@wp.pl

e–mail: mediazet@wp.pl

Martin Ciesielski – tomik poetycki „Zespół Niespokojnych Słów”

„Zespół Niespokojnych Słów”, czyli o poezji Martina Ciesielskiego  

Do Czytelników trafia właśnie błyskotliwy tomik poetycki Martina Ciesielskiego „Zespół Niespokojnych Słów”, który ukazał się nakładem Wydawnictwa Media Zet.  To interesująca lektura nie tylko na wakacje.  Poezja, która otwiera nowe przestrzenie wyobraźni,  uwrażliwia nas na drugiego człowieka i mały i duży świat.

      

Jaka jest zatem poezja Martina Ciesielskiego?

Zespół Niespokojnych Słów” Martina Ciesielskiego to oryginalna, z surrealistycznymi scenami, przepełniona wizjonerską metaforyką, propozycja poetycka dla każdego, nawet dla najbardziej wysmakowanego czytelnika. Wiersze bowiem dotykają każdego z nas. Jak na debiut – dużo w tym tomiku błysków i olśnień poetyckich, a nawet neologizmów, zaskakujących zestrojów słów – właśnie tych Niespokojnych Słów – z których wyłania się nowy wymiar czasu i przestrzeni w zderzeniu codzienności z nierealnością. Poezja to zagadkowa, wyrafinowana. Poważna i zarazem przewrotna. Wiersze mają niepowtarzalny rytm.

W poezji wątki egzystencjalne oscylują wokół życia i śmierci, trwania i przemijania. Są „Pola Hadesu” albo dzieje się „w mieście nieżyjącym / gdzieś za Styksem w państwie Mgieł”, więc zrozumiałe że „nie przyjdzie nigdy / Eurydyka za rękę z Orfeuszem”. „Czas nagli” – poeta słowem obnaża niedoskonałości, ułomności świata – świata, w którym „zobaczymy wzrok swój niemy / krzykliwy chaos w oczach / i taki też zostawimy świat a sami / zostaniemy w pozostałości marzeń / w oczach ślepych a widzących / w oczach ludzkich a nieludzkich / w oczach pustych z pełnymi kieszeniami”.

Martina Ciesielskiego interesuje właśnie świat – cały świat i drugi człowiek. Raz jest to „Szklany Człowiek” – „marne przeciwieństwo całości”, innym razem „Obuwniczy”, który przyznaje, że „bardzo bolą mnie pięty / od niewygodnych ludzkich uczuć”, a niekiedy jest to „Lustrzak” – dużo „Lustrzaków”, wmawiającym nam te znamienne słowa: „Próbujemy wyjść na ludzi / starać się aby nam wychodziło”.

Obok wierszy egzystencjalno-filozoficznych z wizjami surrealistycznymi, w tomiku znajdziemy sporo zmysłowych, przewrotnych liryków – erotyków, jak w „Poezji jednego wieczoru”, kiedy to : „Po przeczytaniu jednego wiersza / panieńskie włości zostały zdobyte”, a w konsekwencji owa panienka „dzisiaj leży naga / na niewypowiedziane życzenie / całkiem uległa / posłuszna słowom / obserwują wzajemnie / swoje cudze nagości”.

Intrygują także wiersze dotyczące ars poetica. „My poeci – zwierza się autor – piszemy na kartkach / z martwych drzew / martwymi już dłońmi / piszemy żyjące wersy / umieramy w trwaniu / od słowa do słowa”, jakże trafnie pointując: „raz giną wybrańcy, wiele razy My…”.

Zapraszam zatem na tę błyskotliwą poetycką wyprawę w czasie i przestrzeni. Zapewniam, że w „Zespole Niespokojnych Słów” Martina Ciesielskiego każdy odnajdzie jeśli nie pełną, to jakiś fragment własnej wizji świata.

O Autorze

Martin Mateusz Stanisław Ciesielski

– urodzony 9 kwietnia 1996 r. w Chojnicach.

Ciągle walczy z najtrudniejszym przeciwnikiem – samym sobą oraz nałogami, całą tę wojnę wygrywa i przegrywa raz po raz, a kilka bitew przedstawia w swoim debiutanckim tomie poezji.

 

O książce 

 

Wydawca: Wydawnictwo Media Zet Zuzanna Przeworska

Str. 76, okładka twarda

Redakcja – Zuzanna Przeworska

Zdjęcia na okładce: Jorm S., rolffimages, EllerslieArt — stock.adobe.com.

Opracowanie graficzne:

Oficyna Reklamowo-Edytorska DRACO-ART w Pile – Renata Drozd

Wydanie I , Piła – 2022

Druk: Drukarnia „TOTEM”Inowrocław

ISBN 978- 83- 66635-12-8

 

————————————–

Zamówienie

1/ Tomik ten można bezpośrednio zamówić – kupić u wydawcy:

możemy wysłać pocztą –
cena za 1 egz. – 29 zł +9 zł koszty przesyłki. Można tę kwotę 37 zł wpłacić
na konto wydawnictwa – proszę podać dokładny adres:
Wydawnictwo Media Zet Zuzanna Przeworska
64-920 Piła, ul. Salezjańska 11/8

Bank Pocztowy Oddział w Pile

Nr 70 1320 1351 2212 3516 2000 0001

Książkę wyślemy po wpłacie na konto

tel.668 000 335

 

Wydawnictwo Media Zet Zuzanna Przeworska

64–920 Piła, ul. Salezjańska 11/8

tel./fax /067/ 213 24 92

www.wydawnictwomediazet@wp.pl

e–mail: mediazet@wp.pl

 

2. Tomik można zamówić także u autora Martina Ciesielskiego : martinciesielski96@gmail.com

 

Alicja Lipska – tomik poetycki „Oddech na morskich chmurach”

W świecie poetyckich odkryć Alicji Lipskiej  

 

„Oddech na morskich chmurach” to tytuł debiutanckiego tomiku poetyckiego Alicji Lipskiej, który ukazał się nakładem Wydawnictwa Media Zet i własnie trafia do czytelników.

      

 

Książka jest pięknie wydana z  ilustracjami autorki świetnie dopełniającymi jej bardzo zidywidualizowaną poezję.

Ciekawa i intrygująca to poezja, która nie tylko wzrusza, ale przede wszystkim z uwagi na jej głębokie wnikanie w psychologię uczuć, skłania do refleksji nad sensem życia każdego z nas.

Poetka i zarazem ilustratorka w jednej osobie misternie i sugestywnie zderza w niebanalnych metaforach świat uczuć ze światem dookoła. To błyskotliwa, przejmująca poezja o miłości i tęsknocie i o powrotach do pełni życia.

,,Oddech na morskich chmurach” –  jak pisze autorka tego tomiku – to poetycka opowieść ukazująca wiele stron ludzkiej psychiki, jak i jej łatwości w dążeniu do samodestrukcji.

Nakreślony ból potęguje uczucie zmęczenia sobą, niemoc w stosunku do negatywnych aspektów rozwoju.

Wszystkie sytuacje rozgrywają się na tle natury, która bierze aktywny udział w życiu osoby mówiącej.

W tomiku ,,Oddech na morskich chmurach” rozgrywają się losy bohatera lirycznego, który opisuje stadia pogłębiających się zaburzeń.

W każdym rozdziale opisane są nieuniknione etapy życia, zmieniające się pory roku oraz wiecznie pochłaniająca natura”.

 

Alicja Lipska, rodem z Żuromina, aktualnie mieszka w Poznaniu. Swą wielką miłość do słów przelała właśnie w debiutanckim tomiku ,,Oddech na morskich chmurach”.

Prócz pisarstwa, zajmuje się również językami obcymi, malarstwem, tańcem oraz grą na instrumentach.

Uwielbia gotować, śpiewać, jak i uczyć się na temat kultur oraz tradycji krajów azjatyckich. Nie boi się niepowodzeń i stale podejmuje się nowych działań.

Można ją śledzić na Instagramie: @sodav_be_e_pr

A jej świat poetycki na kartach bardzo ciekawego tomiku „Oddech na morskich chmurach”.

Alicja Lipska

( fragmenty wierszy)  

*

Wyrwałam się stamtąd, skapitulowałeś.

Ja biegłam – bez podłoża, ale nogi miałam pobudzone.

Do teraz funkcjonuje mi jedynie ciało.

*

Skazałeś mnie na konanie.

Pragnąc wzbudzić sobie życie, poznałam zapach śmierci

*

Teraz zachwycam się agonią,

oddycham czernią,

żywię się deszczem,

me wnętrze tworzy ze skórą rubinową harmonię,

a w domu rozbrzmiewa jedynie melodia tych dawnych dni.

    

 

 

O książce

 

Alicja Lipska – „Oddech nam orskich chmurach”

Ilustracje – Alicja Lipska

Redakcja – Zuzanna Przeworska

Str. 66

Wydawca: Wydawnictwo Media Zet Zuzanna Przeworska

Opracowanie graficzne:

Oficyna Reklamowo-Edytorska DRACO-ART w Pile – Renata Drozd

Wydanie I , Piła – 2022

Druk: Drukarnia „TOTEM”Inowrocław

ISBN 978- 83- 66635-09-8

 

————————————–

Zamówienie

1/ Tomik ten można bezpośrednio zamówić – kupić u wydawcy:

możemy wysłać pocztą –
cena za 1 egz. – 27 zł +9 zł koszty przesyłki. Można tę kwotę 36  zł wpłacić
na konto wydawnictwa – proszę podać dokładny adres:
Wydawnictwo Media Zet Zuzanna Przeworska
64-920 Piła, ul. Salezjańska 11/8

Bank Pocztowy Oddział w Pile

Nr 70 1320 1351 2212 3516 2000 0001

Książkę wyślemy po wpłacie na konto

tel.668 000 335

 

Wydawnictwo Media Zet Zuzanna Przeworska

64–920 Piła, ul. Salezjańska 11/8

tel./fax /067/ 213 24 92

www.wydawnictwomediazet@wp.pl

e–mail: mediazet@wp.pl

 

 

Książka poetycka Małgorzaty Talarczyk „Spiżarnia”

Poezja Małgorzaty Talarczyk 

Zapraszamy Czytelników do lektury niezwykłej, niepowtarzalnej książki poetyckiej  „Spiżarnia” Małgorzaty Talarczyk z Poznania, która właśnie ukazała się nakładem Wydawnictwa  Media Zet.  W tej pojemnej, wieloznacznej „Spiżarni”  jakże dużo się dzieje: rozgrywa się „Taki romans ”, czuje się „Transcendencji dotyk”, przeżywa „Pod niepamięci kluczem”, i taki czas „Gdyby Anioły zeszły na ziemię”.

   

„Spiżarnia” to zaskakujący debiut poetycki Małgorzaty Talarczyk, która ma w swym twórczym dorobku trzy naukowe książki : „Bulimia – przepisy, paradoksy i zaklęcia”, Anorexia nervosa – w sieci pułapek” oraz „Trzy światy. Z perspektywy psychoterapeuty”, a także dziesiatki artykułów publikowanych w czasopismach naukowych. Dodajmy, że autorka to specjalistka psychologii klinicznej i psychoterapeutka, od ponad 30. lat związana zawodowo z Kliniką Psychiatrii Dzieci i Młodzieży Uniwersytetu Medycznego  w Poznaniu. Doświadczenia zawodowe dr n. med. Małgorzaty Talarczyk  znajdują odzwierciedlenie także w wierszach.

Jaka zatem jest poezja Małgorzaty Talarczyk?

Wiersze tej zdolnej poetki są błyskotliwe, bardzo inteligentne, niekiedy w formie jakby moralitetu, bardzo humanistyczne, z dowcipem i dużo w nich emocji… – czytamy w recenzji Zuzanny Przeworskiej.

Autorka kreuje, wykłada, filozofuje, stawia egzystencjalne pytania, czaruje i romansuje ze słowami. Stąd jak to w spiżarni, także tej – poetyckiej – wszystkiego tam pełno. Są słowa jak „kamienie milowe / w projekcie życiowym”, jest „inspiracja, która szuka człowieka”, „bicie serca, z rytmem którego / słowa strofami płyną”, są: „dedykacje z półki / twórczości i sztuki” i „z półek wieku”, „konsumpcyjno – handlowe”, „miłość i przyjaźń, które bywają w duecie”, „dobre słowo i gest”. Autorka we wzruszającym wierszu dedykowanym Mamie, pisze: „Zwykłe przedmioty poruszają… lawiną tego co minione”,  zaskakując pointą: „Na dnie szuflady drewniana szpulka nici jak szpula / zwiniętego życia…”.

W tomiku zdumiewają także mini traktaty poetycko – filozoficzne, jak choćby te o „pustce i braku”, i o tym co zrobić „żeby przyznać się do błędu” i „co to znaczy być człowiekiem”…

W tej bogatej poetycko „Spiżarni” są i celne złote myśli”, to m.in. takie oto trafne fragmenty wierszy: „Wspomnienia jak blizny rosną z nami”, „Posiadać wiedzę / to zapracowane bogactwo / Rozumieć / to darowany skarb”.

Ciekawa jest więc poetyka Małgorzaty Talarczyk – bardzo zindywidualizowana, i już rozpoznawalna.

Zapraszam do świata poezji tej intrygującej autorki. Naprawdę warto.

      

Małgorzata Talarczyk

   (fragmenty wierszy)

*

Mimo różnic między tym co proste i złożone

często nie różnicuje się

co może być powiązane przyczynowo-skutkowo

od tego co skorelowane czasowo

*

Poetą się jest, bywa lub staje

albo tylko tak się wydaje…

*

W rodzicielstwie przyjacielem dziecka

może być rodzic

Ale nie wzajemnie i nie odwrotnie

*

Inspiracja jest wokół

wystarczy ją dostrzec

zaprosić i godnie ugościć

            *

Zdrowie jest

w ciele i w głowie

w tym co wyparte

obecne i minione

O książce

Wydawca: Wydawnictwo Media Zet Zuzanna Przeworska

Str. 96

Redakcja – Zuzanna Przeworska

Zdjęcia: z archiwum rodzinnego autorki

Opracowanie graficzne:

Oficyna Reklamowo-Edytorska DRACO-ART w Pile – Renata Drozd

Wydanie I , Piła – 2021

Druk: Drukarnia „TOTEM”Inowrocław

ISBN 978- 83- 66635-07-4

 

————————————–

Zamówienie

1/ Tomik ten można bezpośrednio zamówić – kupić u wydawcy:

możemy wysłać pocztą –
cena za 1 egz. – 25 zł +9 zł koszty przesyłki. Można tę kwotę 34 zł wpłacić
na konto wydawnictwa – proszę podać dokładny adres:
Wydawnictwo Media Zet Zuzanna Przeworska
64-920 Piła, ul. Salezjańska 11/8

Bank Pocztowy Oddział w Pile

Nr 70 1320 1351 2212 3516 2000 0001

Książkę wyślemy po wpłacie na konto

tel.668 000 335

 

Wydawnictwo Media Zet Zuzanna Przeworska

64–920 Piła, ul. Salezjańska 11/8

tel./fax /067/ 213 24 92

www.wydawnictwomediazet@wp.pl

e–mail: mediazet@wp.pl

 

2. Tomik można zamówić także u autorki : www.system-terapia.pl

Tomik poetycki Małgorzaty Serwackiej „Zwierciadła duszy”

„Sypią się dźwięczne perełki”, czyli o poezji  Małgorzaty Serwackiej  

Dawno nie czytałam tak pogodnego, pełnego urody życia zbioru wierszy – tak do lektury tomiku Małgorzaty Serwackiej „Zwierciadła duszy, który niedawno ukazał się nakładem Wydawnictwa Media Zet,  zaprasza czytelników Zuzanna Przeworska. Naprawdę warto rozpocząć przygodę z tak piękną i bogatą w obrazowania poezją.

   

Jaka zatem to poezja? „Zwierciadła duszy” to poezja delikatna, wonna, obrazowa, odświeżająca wyobraźnię. Nawet w wierszach refleksyjnych, przejmujących, odsłaniających tajemnice, uderza lekkość w obrazowaniu, poetka z przymrużeniem oka, a nawet z poczuciem humoru,  patrzy na siebie i świat. Jak w wierszu „Lęki”, w którym lęki „cicho wyszły nieco obrażone/ że ślady na ścieżce / śnieg zdążył zasypać”. Wiersze utkane są ze wspomnień, z refleksji i z drobiazgów – z codzienności, która może być magiczna – są niczym perełki, świeże jak rosa na trawie. To poezja pełna zaskakujących metafor, bywa że wizyjna, z pewnością błyskotliwa, z ekspresją znaczeń, ze znakomitymi, zaskakującymi pointami.

Tomik „Zwierciadła duszy” to  „duszy pamiętniki… / Z ufnością dziecka otwarte”. Autorka, która „nie pasuje do ram/ form i schematów”, woli „myślą fruwać / wśród scen, poematów”,  nie ma nic do ukrycia. A ma tak dużo do powiedzenia. „Pan czas” – bohater jednego z wierszy – który  „rozbieganym przechodniom / subtelnie zagląda w oczy / co gestem mówi – wolniej / gdzie pędzisz, dokąd kroczysz” – odkurza „wspomnienia tak szczelnie schowane, budzi „wrażliwość dawno w kąt wciśniętą”. W wierszach Małgorzaty Serwackiej wybrzmiewają nie tylko nuty, ale i prawdy życiowe. Poetka pisze o miłości w jej różnych odcieniach,  przegląda się  – jak to w „Zwierciadłach” – w codzienności z jej nieustannymi dylematami, nie stroni od tematu przemijania.

Przyjemnie czyta się te wiersze, i wbrew temu co pisze autorka, że „sypią się dźwięczne perełki / po drodze, po scenie / ale nikt ich nie chowa / – zaszyte kieszenie”  – wiersze te wpadają nie tylko do kieszeni, ale i do serca. Na dłużej, takie ciekawe, a i głębokie, jest ich  przesłanie.

 

Poetka Małgorzata Serwacka utożsamia się z poezją, pisząc:

” Moje życie jest wierszem – tak powiedziałam  kiedyś na pewnym wieczorze poezji.

Jak większość nastolatek pisałam wiersze, lecz potem na długie lata przykryła je proza życia.

Do twórczości wróciłam dopiero po zetknięciu się z żywą muzyką. To właśnie muzyka obudziła we mnie dawną wrażliwość, wyzwoliła drzemiące emocje, które pozwoliły pisać. Mam nadzieję, że różnorodność tematów będzie swojego rodzaju spacerem przez życie – słowa, nuty, różne odcienie miłości, mijający czas i zwykłe chwile ubrane w poezję.

Zapraszamy więc do świata poezji Małgorzaty Serwackiej.

Małgorzata Serwacka

     (fragmenty wierszy)

 

*

Leczę serca nie kamienie.

*

Zapachem piwonii i jaśminów mieszam poranną kawę.

*

Motylom łatam skrzydła powojem.

*

Jestem kobietą, jestem drzewem, słońcem

i wiatru powiewem.

*

…ja też lubię koty i miłość

I wciąż mnie kręci życia zawiłość.

*

Poeci nie płaczą łzami,

poeci płaczą perłami,

które rzucają modrzewie.

 

O książce

Wydawca: Wydawnictwo Media Zet Zuzanna Przeworska

Str. 128

Redakcja – Zuzanna Przeworska

 

Zdjęcia: Aleksandra Chmiel

Zdjęcie autorki na skrzydełku okładki – Wiktoria Rychcik

 

Opracowanie graficzne:

Oficyna Reklamowo-Edytorska DRACO-ART w Pile – Renata Drozd

 

Wydanie I , Piła – 2021

 

Druk: Drukarnia „TOTEM”Inowrocław

 

ISBN 978- 83- 66635-03-6

 

————————————–

Zamówienie

 

1/ Tomik ten można bezpośrednio zamówić – kupić u wydawcy:

możemy wysłać pocztą –
cena za 1 egz. – 25 zł +9 zł koszty przesyłki. Można tę kwotę 34 zł wpłacić
na konto wydawnictwa – proszę podać dokładny adres:
Wydawnictwo Media Zet Zuzanna Przeworska
64-920 Piła, ul. Salezjańska 11/8

Bank Pocztowy Oddział w Pile

Nr 70 1320 1351 2212 3516 2000 0001

Książkę wyślemy po wpłacie na konto

tel.668 000 335

 

Wydawnictwo Media Zet Zuzanna Przeworska

64–920 Piła, ul. Salezjańska 11/8

tel./fax /067/ 213 24 92

www.wydawnictwomediazet@wp.pl

e–mail: mediazet@wp.pl

 

 

Tomik poetycki – Andrzej Duda „POPezje”, czyli dwugłos artystyczny poety Andrzeja Dudy i artysty plastyka Roberta Heczko

 

 

 „POPezje” Andrzeja Dudy z obrazami Roberta Heczko 

Tomik poetycki „POPezje” Andrzeja Dudy – scenarzysty, reżysera i pisarza związanego z Krakowem – który właśnie ukazał się nakładem Wydawnictwa Media Zet, z pewnością stanie się wydarzeniem artystycznym. I to z kilku powodów.

                   

   

 

 

Tomik, jak sugeruje już jego tytuł „POPezje”, mówi o miejscu poezji w realiach pop kultury – w przestrzeni, w  której – jakby nie było – wszyscy jesteśmy zanurzeni po uszy czy nam się to podoba czy nie, a więc to tomik na topie.

To także artystyczny, można tak to ująć, dwugłos poety Andrzeja Dudy z jego 59 błyskotliwymi wierszami i artysty plastyka Roberta Heczko, którego 38 jakże pięknych obrazów, oczywiście w kolorze, dodaje kolorytu tej niezwykłej książce poetyckiej, a może też dopowiada to, czego w wierszach w wymiarze sztuki wizualnej, wyobraźni,  trudno wyrazić . Obaj artyści z pewnością ujmują czytelnika swoją pełną polotu sztuką i wysmakowaną wyobraźnią. Tomik, intersująco skomponowany przez poetę, także pod względem formalnym, jest pięknie wydany, aż chce się wziąć go do ręki i od razu staje się bliski.

 

Przyjrzyjmy się bliżej poetyce poety i jego reakcji na zastany świat.

Andrzej Duda, poeta o wyrazistym temperamencie poetyckim, nie idealizuje świata, ale obnaża codzienność w całej jaskrawości. Nie ma w tym tomiku patosu, celebry, za to jest dużo konkretu i gadżetów cywilizacyjnych od telefonów komórkowych, poprzez „sukienkę z Tesco” i „wszechobecny DHL” po okładkowe puszki z colą. To poetycka codzienność, w której każdy może się rozpoznać. Uderza jednak świeżość spojrzenia poety na kulturę popularną – poeta nie poucza, nie mówi ani tak, ani nie, co najwyżej dystansuje się wobec reguł funkcjonujących w kulturze popularnej. Z takiego, powiedzmy to szczerze, konsumpcyjnego stylu życia, „zapotrzebowania na hiper wybitne jednostki”, w świecie, w którym „Nagle nie wiedzieć czemu / Przeciętna twarz ze śladami po ospie / nie może być tym, czego oczekują tłumy / Nikt mu nie uwierzy / nawet jeśli cały jest prawdą” – poeta celnie konstatuje:  „Nie pozostanie nawet popiół / by było się z czego odradzać”. Ale jest nadzieja, którą niesie życie z upływającym bezpowrotnie czasem: „Wciąż obumieram / Powstaję do nowego”.

Poeta – reżyser nieprzypadkowo w „Naszym człowieku we mnie” pisze: „Zakłuło mnie w sercu/ raz, a nie porządnie / Zakłuło i zostawiło / Ścisnęło i puściło / „To nie przelewki” mówią / to mogła być nowa wola życia”, choć „Marcellus Wallace twierdził, / że to raczej ambicja / i przestrzegał przed nią”.

Wiersze objawiają swój ambiwalentny charakter, budowane są na napięciach, sprzecznościach, wskazują  właśnie na sztuczność rzeczywistości, w której żyjemy. „Sztuka, wzruszenie, piękno /zastępują „Trudne sprawy”,/ „Rolnik szuka żony / Pustka kontra pustka”. „Zostaną po nas empetrójki Rihanny / zapisane w chmurze”.  W tej sytuacji to zrozumiałe, że poeta przywołuje nazwiska twórców z wysokiej kultury, pisząc: „Zadzwonił do mnie Milan Kundera…”, „Napisał do mnie Salvador Dali”, „Jest na koncercie w moim mieście / Niccolo Paganini…”, „Sprzedawczyni w księgarni / przechyla się do mnie zza lady / „Słyszał pan o Herbercie / Podobno w ogóle nie istniał! Był medialnie spreparowany”…”

 

Przestrzeń kultury popularnej wchłania nas. Sprawy życia i śmierci przeplatają się z błahymi, jak w wierszu „Mgnienie” i oto jednocześnie „Markowi umarł brat”, „Znajomy okulista / ma życiowe dylematy”, „W naszym mieście szykują się oszałamiające święta”.  Człowiek „ze śmieszną wiarą / że mamy na cokolwiek jakikolwiek wpływ”, „Z litanią  sukcesów i porażek wygasłego dnia”, czuje się osaczony, próbuje więc niejako bronić  dostępu do swojego intymnego pełnego tajemnic świata. Cały jego świat, to taki, w którym nie jest „Na pewno niczego pewien”. Tylko i aż tyle mu zostaje. Poeta wie, że to co z pozoru trwałe, jest ulotne, wyraziście znajduje to odbicie w wierszu „Pyłek na parapecie”: „Ja to przemijalność / ty – dowód na wszechstałość”.

 

Jak więc odnaleźć się w tym świecie – świecie komercyjnej masowości, kryzysu wartości, zdominowanym przez pop kulturę, media społecznościowe narzucające nam styl i rytm życia? Podmiot tomiku w wierszu „Kiedy teraz patrzę” obrazowo tę prawdę tak ujmuje – najpierw w wymiarze zbiorowym: „Tacy jesteśmy / Śmieszni, zgubieni / Dramatycznie nieswoi / Tkwiąc w miejscu zetknięcia / tysiąca poplątanych dróg”,  – a w końcu w imieniu  własnym padają te oto znamienne słowa: „Więc oto ja, / zbyt mały Bonaparte / Harmonia zbyt cicha / mój Fauście / Oto ja / bez ukłonów i owacji / Ja, Hamlet”.

 

Tomik poezji „POPezje” to poezja efektowna, z powiewem różnorodności, raz jest to poezja paradoksu, bardzo przy tym inteligentna, innym razem to przewrotna parafraza filozoficznych dylematów, także w nawiązaniu do tytułów wierszy, to także poezja refleksyjna, poetycko narracyjna, świetnie spointowana, z błyskiem dowcipu, a bywa że przepojona wysublimowaną liryką jak w wierszu „Chciałbym być”:  „Chciałbym być tu / i pisać ten wiersz / i patrzeć na ciebie / i tobie go zadedykować / i zatytułowałbym go „Szczęście” / Wciąż bardziej / każdego dnia więcej”. Miłość, jak wynika z wiersza „Notatka”, bywa, że też ulega regułom pop artu: poeta przywołuje dawne słowa, które padły o miłości: „Przelałaś na papier  / całą naszą miłość  / Dziś znalazłem tę kartkę / Leżała pod lodówką / „Kup proszek Yelp, 5 kilogramów! / Bo jak nie, to zamorduję”.

Padają w wierszach Andrzeja Dudy świadomie, a zarazem trafnie cytowane, dobrane do sytuacji narracyjnej slogany, maksymy, które po swojemu dopowiada, zwykłe, banalne wypowiedzi dla uwiarygodnienia poetyckich obrazów i wzmocnienia przesłania: „Czasem na świecie jest tyle piękna / że trudno to wytrzymać”, „nie wszystko złoto…”, „nie ma tego złego”.

Zawsze jednak poeta mówi własnym głosem i staje się w swej poetyce rozpoznawalny. Jak w wierszu zadedykowanym poecie Romanowi  Honet i całej reszcie, który zamyka „POPezje”:  ”Poezję – ty to wiesz – trzeba mieć we krwi / Poetą się nie ostaje” – konstatuje poeta Andrzej Duda  („RH+ (Roman Honet i cała reszta”).

Zapraszam do świata poezji Andrzeja Dudy. Wiersze czyta się cudownie, lektura wciąga, pociąga, fascynuje, wzbudza refleksje, budzi dystans do siebie i świata.

 

 

O książce 

 

Wydawca: Wydawnictwo Media Zet Zuzanna Przeworska

Str. 112

Redakcja – Zuzanna Przeworska

 

Ilustracje – Robert Heczko

 

 

Opracowanie graficzne:

Oficyna Reklamowo-Edytorska DRACO-ART w Pile – Renata Drozd

 

Wydanie I , Piła – 2021

 

Druk: Drukarnia „TOTEM”Inowrocław

 

ISBN 978- 83- 66635-04-3

 

————————————–

Zamówienie

 

1/ Tomik ten można bezpośrednio zamówić – kupić u wydawcy:

możemy wysłać pocztą –
cena za 1 egz. – 25 zł +9 zł koszty przesyłki. Można tę kwotę 34 zł wpłacić
na konto wydawnictwa – proszę podać dokładny adres:
Wydawnictwo Media Zet Zuzanna Przeworska
64-920 Piła, ul. Salezjańska 11/8

Bank Pocztowy Oddział w Pile

Nr 70 1320 1351 2212 3516 2000 0001

Książkę wyślemy po wpłacie na konto

tel.668 000 335

 

Wydawnictwo Media Zet Zuzanna Przeworska

64–920 Piła, ul. Salezjańska 11/8

tel./fax /067/ 213 24 92

www.wydawnictwomediazet@wp.pl

e–mail: mediazet@wp.pl

 

2. Tomik można też kupić u autora Andrzeja Dudy:

kontakt z autorem: e-mail: duda.andrzej@o2.pl

Justyna Dereszyńska, Adam Ryszard Prokop „Przywiązanie długie jak życie”

Dwugłos poetycki w „Przywiązaniu długim jak życie” 

 

Tomik poetycki  pt.”Przywiązanie długie jak życie” Justyny Dereszyńskiej i Adama Ryszarda Prokopa , który trafił własnie do czytelników, to propozycja poetycka wyjątkowa w polskiej poezji. Z wielu względów.  Jest to poetycki dwugłos autorów o kondycji człowieka we współczesnym świecie  i miejscu pojedynczego człowieka „we wszechświecie”.

   

   

 

W tej poetyckiej opowieści o człowieku, jego tęsknotach, rozterkach,codzienności w egzystencjalno – filozoficznych, a czasem lirycznych odsłonach, pełnych paraboli, zaskakujących skojarzeń, nic jest oczywiste. Nawet nie wiadomo kto jest jest autorem poszczególnych wierszy w tomiku: autor czy autorka, czy może pisali wspólnie, można zgadywać, przypuszczać, kierować się intuicją czytelniczą (Adam Ryszard Prokop jest autorem wydanego w 2020 roku znakomitego debiutanckiego tomiku poetyckiego „Jedenastemu”). Dla współautorów „Przywiązania długiego jak życie” nie ma to większego znaczenia, przynajmniej w takim aspekcie. Oni – poeci – rozmawiają w tym dwugłosie poetyckim o sprawach najważniejszych: sami ze sobą, z czytelnikiem, z Bogiem. To rozmowa o sensie życia, śmierci, miłości, o walce dobra ze złem, o czasie, który jest, który minął, który się kończy…  – tematy przyziemne przenikają się z obrazami egzystencjalnymi, metafizycznymi. Dużo poetyckiej głębi, refleksji, zdumiewających poetyckich odkryć. To książka poetycka, a nie zbiór pojedynczych wierszy, czyta się ją jak książkę z dobrą, wciągającą akcją, ale nie dla  narracji – akcji się ją czyta, zmusza nas bowiem do przeżywania: do refleksyjności, czasem nawet prowokuje, z pewnością zaś budzi wiele emocji.

W „Przywiązaniu długim jak życie” Justyny Dereszyńskiej i Adama Ryszarda Prokopa wiele się wydarza: zdarzają się „rozdarte godziny”, „kołysze się świat kołysze/ w spienionych falach namiętności”, „zbyt serce bez serca bije”, „bohatersko wkraczam w nowy dzień / choć pod powieką łza  patrzy mi bezsensem”, „lecz zawsze jest nadzieja”, „moje ścieżki też zaciera czas”, ślad mój odciśnięty w pyle”… Pięknie podsumowuje te wszystkie zdarzenia, spięcia i poetyckie napięcia wiersz „słoneczniki”, w których pada fraza przyjęta przez autorów na tytuł tomiku: „przywiązanie długie jak życie/ lecz wiotkie jak włosy pędzla/ zagryzane  czarnymi nasionami”.

Wiersze w tomiku ułożone są w pięciu charakterystycznych cyklach: „odeszła bez kwiatów”, „bohatersko wkraczam w nowy dzień”, ” w otchłani przestrzeni zew natury”,”ku głębi cementu”, „lecz to nie raj”.  Jest jeszcze niezwykle intrygujący, jakże wzruszający, poruszający czułe struny cykl „starowinka różańcowa” – to cztery monotematyczne utwory umieszczone nieprzypadkowo w różnych miejscach tomiku.

O cyklu tym i o tomiku pięknie pisze we wstępie tomiku „Z pozoru postronnie” Anna Ostrowska – Tomańska:

„Kompozycja „starowinka różańcowa” mimo, że jest rozproszona w tomiku i nie stanowi w nim całości, wywarła na mnie wrażenie jako continuum samo w sobie. Chętnie wyobrażam sobie, że to właśnie ona, ta starowinka, jest podmiotem lirycznym Przywiązania długiego jak życie. Ta tkliwie, delikatnie, z miłością zarysowana postać daje – według mnie – Czytelnikowi nadzieję i napawa optymizmem, gdyż przypomina o tym, jak czuli mogą być z pozoru postronni i niezaangażowani obserwatorzy naszego życia.

Wspomniana tajemnica wynikająca z dwugłosu autorów, barwny, giętki, zwrotny, a oszczędny język wierszy, wielowarstwowość skojarzeń, zapraszają Czytelnika do gry, do odkrywania znaczeń, do refleksji nad kontekstem historycznym, a czasem po prostu do puszczenia życiu oka, skoro już wiedzie ono przez las niepewności.

Zapraszamy do lektury . Naprawdę warto!

O książce 

Wydawca: Wydawnictwo Media Zet Zuzanna Przeworska

Str. 60

Redakcja – Zuzanna Przeworska

 

Zdjęcia:

Kinga Kmieć (tył)

Bartłomiej Trzeszcz (przód)

 

Okładka, opracowanie graficzne:

Oficyna Reklamowo-Edytorska DRACO-ART w Pile – Renata Drozd

 

Wydanie I , Piła – 2021

 

Druk: Drukarnia „TOTEM”Inowrocław

 

ISBN 978- 83- 66635-02-9

 

————————————–

Zamówienie

 

1/ Tomik ten można bezpośrednio zamówić – kupić u wydawcy:

możemy wysłać pocztą –
cena za 1 egz. – 19 zł +9 zł koszty przesyłki. Można tę kwotę 28 zł wpłacić
na konto wydawnictwa – proszę podać dokładny adres:
Wydawnictwo Media Zet Zuzanna Przeworska
64-920 Piła, ul. Salezjańska 11/8

Bank Pocztowy Oddział w Pile

Nr 70 1320 1351 2212 3516 2000 0001

Książkę wyślemy po wpłacie na konto

tel.668 000 335

 

Wydawnictwo Media Zet Zuzanna Przeworska

64–920 Piła, ul. Salezjańska 11/8

tel./fax /067/ 213 24 92

www.wydawnictwomediazet@wp.pl

e–mail: mediazet@wp.pl