Wiersz z tęsknoty

Zuzanna Przeworska

 

Wiersz z tęsknoty

                                   Mojej Mamie Helenie Przeworskiej

                                                 w czwartą rocznicę  

 

Znów dojrzewają winogrona

jak przed czterema laty

i Teleexpress o tej samej porze

tylko w innym wymiarze

 

jeszcze w skrzynce pocztowej w Okonku

odnajduję listy do Ciebie

a na sekretarce w telefonie

Twój żywy wciąż głos życzy nam dobrego dnia

 

a tak trudno żyć bez Ciebie Mamusiu

choć tak dużo Ciebie wszędzie

w domu w ogrodzie na zdjęciu na biurku

i w niemej rozmowie

 

przytulam się do Ciebie w przestrzeni

w której nie ma schodów ani granic

a od tęsknoty otwiera się cisza

w której zanurzam się

jak w nurcie życia

 

od początku do końca

 

Piła – Okonek, 16 września 2016 

Zuzanna Przeworska – Pamięci mojej Mamy Heleny Przeworskiej

 

Mamusia

  Moja Mama w ogrodzie w rodzinnym Okonku  

Zuzanna Przeworska

 

 Bliżej

Pamięci mojej Mamy Heleny Przeworskiej

 

Niedziela w Okonku inna niż wczoraj

budzi mnie jak mama wołająca na śniadanie

jak alarm w telefonie i głos wewnętrzny

bym nauczyła się kochać życie

pod baldachimem nieba

 

Dzisiaj chmury dotykają drzew

i niebo na wyciągnięcie ręki

przyciągam tę odległość żebyś była

bliżej mnie Mamusiu

 

Moja tęsknota niezapomniana

jak Droga Krzyżowa

we współoczekiwaniu

na sen w którym mnie znów przytulisz

i uchronisz przed zapomnieniem się

w pustce codzienności

 

 

 

 

 

 

Zuzanna Przeworska – „Modlitwa”

Zuzanna Przeworska

 Modlitwa

                    Pamięci mojej Mamy Heleny Przeworskiej 

Nie martw się powtarzam od pół roku

jeszcze nie skończyła się lekcja pokory od Boga

 

uczę się żyć bez Ciebie

ale jak żyć kiedy zamyka się

sens wszystkiego

w półmroku pustych znaczeń

i wyłączonego telefonu

 

Damy radę córeczko powiedziałaś

w niedzielne wrześniowe popołudnie

i uśmiechnęłaś się obejmując mnie

czułym wzrokiem

a zaraz potem znieruchomiałaś

i Twoje ufnobrązowe oczy

jak powój zwielokrotniły się we mnie

i prowadzą mnie nawet tam

gdzie nie chcę iść

tam gdzie nie będę już płakać

do męża, do ludzi,

by oddalając się

być bliżej Ciebie i Boga

 

Nie martw się powtarzam od roku

jeszcze nie skończyła się lekcja pokory od Boga

wszystko przestaje być ważne

mniej lub bardziej to nie ma znaczenia

dzień myli się z nocą

16 września 2012 z 16 wrześniem 2013

już od roku Mamusiu Cię nie ma

a tyle Ciebie w pustym domu

i wokół milczenia oplatasz mnie

swoją nieobecnością jak pamięcią

najdroższą którą oprawiam w ramki

 

jak „Ojcze nasz” i słowa

„Bądź wola Twoja jako w niebie tak i na ziemi”

które rozkwitają we mnie tajemnicą

 

tak ważną jak wiara w to że się spotkamy