Zuzanna Przeworska – „Podajmy ręce Ukrainie”

Zuzanna Przeworska

Podajmy ręce Ukrainie

 

Zimno, lutowe dni na Ukrainie

bomby spadają na domy,

spadają też na dno naszych serc

zakotwiczył się tam strach

jak w metrze kijowskim

gdzie dziś przeciwlotniczy schron

broń wymierzona w Ukrainę

łopocze w nas niebiesko-żółtą flagą

 

wybacz Boże

i poskrom tych, którzy celują w naszą wolność

 

łzy to za mało

modlitwa może pomoże duchowo

bo jak zatrzymać zło

które podchodzi pod sam dom

łapie za gardło, wyrywa sen, marzenia,

miłość zamienia w rozpacz

młody Ukrainiec żegna się

z małą córeczką może już na zawsze, łka

podajmy ręce Ukrainie

chwyćmy za broń

słowo do słowa

strzał do strzału

niebo spłoszone wymyka nam się spod nóg

i tylko armatni huk, wycie syren

ofiar i rannych przybywa

wojna której nie powinno być

co to za świat, który wykreował Putina

i jeszcze chce z nim w kości czy trzy kubki grać

 

gdzie jesteś Panie Boże

wyślij aniołów, by zmusili ruskich bandytów,

by przejrzeli na oczy

i zwrócili Ukrainie niebo błękitne

a nam bezpieczny dom

 

 

w schronie przeciwlotniczym w Kijowie

przyszyła na świat dziewczynka

ta wzruszająca chwila jak nadzieja

że zmarznięte słońce na Ukrainie

odzyska swój blask

 

 

 

Alicja Lipska – tomik poetycki „Oddech na morskich chmurach”

W świecie poetyckich odkryć Alicji Lipskiej  

 

„Oddech na morskich chmurach” to tytuł debiutanckiego tomiku poetyckiego Alicji Lipskiej, który ukazał się nakładem Wydawnictwa Media Zet i własnie trafia do czytelników.

      

 

Książka jest pięknie wydana z  ilustracjami autorki świetnie dopełniającymi jej bardzo zidywidualizowaną poezję.

Ciekawa i intrygująca to poezja, która nie tylko wzrusza, ale przede wszystkim z uwagi na jej głębokie wnikanie w psychologię uczuć, skłania do refleksji nad sensem życia każdego z nas.

Poetka i zarazem ilustratorka w jednej osobie misternie i sugestywnie zderza w niebanalnych metaforach świat uczuć ze światem dookoła. To błyskotliwa, przejmująca poezja o miłości i tęsknocie i o powrotach do pełni życia.

,,Oddech na morskich chmurach” –  jak pisze autorka tego tomiku – to poetycka opowieść ukazująca wiele stron ludzkiej psychiki, jak i jej łatwości w dążeniu do samodestrukcji.

Nakreślony ból potęguje uczucie zmęczenia sobą, niemoc w stosunku do negatywnych aspektów rozwoju.

Wszystkie sytuacje rozgrywają się na tle natury, która bierze aktywny udział w życiu osoby mówiącej.

W tomiku ,,Oddech na morskich chmurach” rozgrywają się losy bohatera lirycznego, który opisuje stadia pogłębiających się zaburzeń.

W każdym rozdziale opisane są nieuniknione etapy życia, zmieniające się pory roku oraz wiecznie pochłaniająca natura”.

 

Alicja Lipska, rodem z Żuromina, aktualnie mieszka w Poznaniu. Swą wielką miłość do słów przelała właśnie w debiutanckim tomiku ,,Oddech na morskich chmurach”.

Prócz pisarstwa, zajmuje się również językami obcymi, malarstwem, tańcem oraz grą na instrumentach.

Uwielbia gotować, śpiewać, jak i uczyć się na temat kultur oraz tradycji krajów azjatyckich. Nie boi się niepowodzeń i stale podejmuje się nowych działań.

Można ją śledzić na Instagramie: @sodav_be_e_pr

A jej świat poetycki na kartach bardzo ciekawego tomiku „Oddech na morskich chmurach”.

Alicja Lipska

( fragmenty wierszy)  

*

Wyrwałam się stamtąd, skapitulowałeś.

Ja biegłam – bez podłoża, ale nogi miałam pobudzone.

Do teraz funkcjonuje mi jedynie ciało.

*

Skazałeś mnie na konanie.

Pragnąc wzbudzić sobie życie, poznałam zapach śmierci

*

Teraz zachwycam się agonią,

oddycham czernią,

żywię się deszczem,

me wnętrze tworzy ze skórą rubinową harmonię,

a w domu rozbrzmiewa jedynie melodia tych dawnych dni.

    

 

 

O książce

 

Alicja Lipska – „Oddech nam orskich chmurach”

Ilustracje – Alicja Lipska

Redakcja – Zuzanna Przeworska

Str. 66

Wydawca: Wydawnictwo Media Zet Zuzanna Przeworska

Opracowanie graficzne:

Oficyna Reklamowo-Edytorska DRACO-ART w Pile – Renata Drozd

Wydanie I , Piła – 2022

Druk: Drukarnia „TOTEM”Inowrocław

ISBN 978- 83- 66635-09-8

 

————————————–

Zamówienie

1/ Tomik ten można bezpośrednio zamówić – kupić u wydawcy:

możemy wysłać pocztą –
cena za 1 egz. – 27 zł +9 zł koszty przesyłki. Można tę kwotę 36  zł wpłacić
na konto wydawnictwa – proszę podać dokładny adres:
Wydawnictwo Media Zet Zuzanna Przeworska
64-920 Piła, ul. Salezjańska 11/8

Bank Pocztowy Oddział w Pile

Nr 70 1320 1351 2212 3516 2000 0001

Książkę wyślemy po wpłacie na konto

tel.668 000 335

 

Wydawnictwo Media Zet Zuzanna Przeworska

64–920 Piła, ul. Salezjańska 11/8

tel./fax /067/ 213 24 92

www.wydawnictwomediazet@wp.pl

e–mail: mediazet@wp.pl

 

 

Wiersz z tęsknotą – Mojej Siostrzyczce Krysi Przeworskiej w 20 lecie Nieobecności

Zuzanna Przeworska

Wiersz z tęsknotą 

 

Mojej Siostrzyczce Krysi Przeworskiej

w 20 rocznicę Nieobecności

 

Był mroźny styczniowy dzień

w płatkach śniegu jechałam

z Mamą – do Ciebie – do Koszalina

a Ciebie już nie było

i w tej pulsującej bieli brzmiały słowa,

które zdążyłaś skreślić mi na widokówce

Dziękuję ci za wszystkie razem spędzone dni

Słowa jak słowa

ale te drgające  – skąd wiedziałaś

Twój testament ostatni

niczym paleta uczuć, które nie gasną

jak Twoje nagle przerwane życie

 

Jak to jest, że wciąż Krysiu jesteś przy mnie

Nieodgadniona Tajemnico,

Nawet twoje zdjęcie przykleiło się do szyby

i patrzysz na mnie z nadmorskiego pejzażu

w tej ślicznej fioletowej bluzeczce

przychodzisz we śnie, a sny jak na jawie

podpowiadasz, podajesz rękę, przytulasz kiedy łzy

i bliżej mi do świata

 

Jeszcze istniejesz

tyle w Tobie niedokończonych zdarzeń,

które próbuję – czasem po omacku – odczytać

jak z nieczytelnego, odwołanego rozkładu jazdy

by podążać po Twoich śladach,

które wówczas zasypał śnieg a potem zmył czas

 

Ja też mam Ci za co dziękować

moja zielonooka Siostrzyczko

za to, że niczym parasol ochronny byłaś przy mnie

w dzieciństwie, na studiach, w pracy, na wakacjach

rozświetlałaś sobą moje dni

cieszyłaś się, że piszę wiersze

czekając na wiersz urodzinowy 2 sierpnia

 

i tak już od lat lekko unosisz się

nad moim czasem

niczym w rozpoznawalnych obłokach

w których zanurzam się

jak w tęsknocie do spotkań z Tobą

 

Piła, 25 stycznia 2002 – 2022

 

Książka poetycka Małgorzaty Talarczyk „Spiżarnia”

Poezja Małgorzaty Talarczyk 

Zapraszamy Czytelników do lektury niezwykłej, niepowtarzalnej książki poetyckiej  „Spiżarnia” Małgorzaty Talarczyk z Poznania, która właśnie ukazała się nakładem Wydawnictwa  Media Zet.  W tej pojemnej, wieloznacznej „Spiżarni”  jakże dużo się dzieje: rozgrywa się „Taki romans ”, czuje się „Transcendencji dotyk”, przeżywa „Pod niepamięci kluczem”, i taki czas „Gdyby Anioły zeszły na ziemię”.

   

„Spiżarnia” to zaskakujący debiut poetycki Małgorzaty Talarczyk, która ma w swym twórczym dorobku trzy naukowe książki : „Bulimia – przepisy, paradoksy i zaklęcia”, Anorexia nervosa – w sieci pułapek” oraz „Trzy światy. Z perspektywy psychoterapeuty”, a także dziesiatki artykułów publikowanych w czasopismach naukowych. Dodajmy, że autorka to specjalistka psychologii klinicznej i psychoterapeutka, od ponad 30. lat związana zawodowo z Kliniką Psychiatrii Dzieci i Młodzieży Uniwersytetu Medycznego  w Poznaniu. Doświadczenia zawodowe dr n. med. Małgorzaty Talarczyk  znajdują odzwierciedlenie także w wierszach.

Jaka zatem jest poezja Małgorzaty Talarczyk?

Wiersze tej zdolnej poetki są błyskotliwe, bardzo inteligentne, niekiedy w formie jakby moralitetu, bardzo humanistyczne, z dowcipem i dużo w nich emocji… – czytamy w recenzji Zuzanny Przeworskiej.

Autorka kreuje, wykłada, filozofuje, stawia egzystencjalne pytania, czaruje i romansuje ze słowami. Stąd jak to w spiżarni, także tej – poetyckiej – wszystkiego tam pełno. Są słowa jak „kamienie milowe / w projekcie życiowym”, jest „inspiracja, która szuka człowieka”, „bicie serca, z rytmem którego / słowa strofami płyną”, są: „dedykacje z półki / twórczości i sztuki” i „z półek wieku”, „konsumpcyjno – handlowe”, „miłość i przyjaźń, które bywają w duecie”, „dobre słowo i gest”. Autorka we wzruszającym wierszu dedykowanym Mamie, pisze: „Zwykłe przedmioty poruszają… lawiną tego co minione”,  zaskakując pointą: „Na dnie szuflady drewniana szpulka nici jak szpula / zwiniętego życia…”.

W tomiku zdumiewają także mini traktaty poetycko – filozoficzne, jak choćby te o „pustce i braku”, i o tym co zrobić „żeby przyznać się do błędu” i „co to znaczy być człowiekiem”…

W tej bogatej poetycko „Spiżarni” są i celne złote myśli”, to m.in. takie oto trafne fragmenty wierszy: „Wspomnienia jak blizny rosną z nami”, „Posiadać wiedzę / to zapracowane bogactwo / Rozumieć / to darowany skarb”.

Ciekawa jest więc poetyka Małgorzaty Talarczyk – bardzo zindywidualizowana, i już rozpoznawalna.

Zapraszam do świata poezji tej intrygującej autorki. Naprawdę warto.

      

Małgorzata Talarczyk

   (fragmenty wierszy)

*

Mimo różnic między tym co proste i złożone

często nie różnicuje się

co może być powiązane przyczynowo-skutkowo

od tego co skorelowane czasowo

*

Poetą się jest, bywa lub staje

albo tylko tak się wydaje…

*

W rodzicielstwie przyjacielem dziecka

może być rodzic

Ale nie wzajemnie i nie odwrotnie

*

Inspiracja jest wokół

wystarczy ją dostrzec

zaprosić i godnie ugościć

            *

Zdrowie jest

w ciele i w głowie

w tym co wyparte

obecne i minione

O książce

Wydawca: Wydawnictwo Media Zet Zuzanna Przeworska

Str. 96

Redakcja – Zuzanna Przeworska

Zdjęcia: z archiwum rodzinnego autorki

Opracowanie graficzne:

Oficyna Reklamowo-Edytorska DRACO-ART w Pile – Renata Drozd

Wydanie I , Piła – 2021

Druk: Drukarnia „TOTEM”Inowrocław

ISBN 978- 83- 66635-07-4

 

————————————–

Zamówienie

1/ Tomik ten można bezpośrednio zamówić – kupić u wydawcy:

możemy wysłać pocztą –
cena za 1 egz. – 25 zł +9 zł koszty przesyłki. Można tę kwotę 34 zł wpłacić
na konto wydawnictwa – proszę podać dokładny adres:
Wydawnictwo Media Zet Zuzanna Przeworska
64-920 Piła, ul. Salezjańska 11/8

Bank Pocztowy Oddział w Pile

Nr 70 1320 1351 2212 3516 2000 0001

Książkę wyślemy po wpłacie na konto

tel.668 000 335

 

Wydawnictwo Media Zet Zuzanna Przeworska

64–920 Piła, ul. Salezjańska 11/8

tel./fax /067/ 213 24 92

www.wydawnictwomediazet@wp.pl

e–mail: mediazet@wp.pl

 

2. Tomik można zamówić także u autorki : www.system-terapia.pl

Tomik poetycki Małgorzaty Serwackiej „Zwierciadła duszy”

„Sypią się dźwięczne perełki”, czyli o poezji  Małgorzaty Serwackiej  

Dawno nie czytałam tak pogodnego, pełnego urody życia zbioru wierszy – tak do lektury tomiku Małgorzaty Serwackiej „Zwierciadła duszy, który niedawno ukazał się nakładem Wydawnictwa Media Zet,  zaprasza czytelników Zuzanna Przeworska. Naprawdę warto rozpocząć przygodę z tak piękną i bogatą w obrazowania poezją.

   

Jaka zatem to poezja? „Zwierciadła duszy” to poezja delikatna, wonna, obrazowa, odświeżająca wyobraźnię. Nawet w wierszach refleksyjnych, przejmujących, odsłaniających tajemnice, uderza lekkość w obrazowaniu, poetka z przymrużeniem oka, a nawet z poczuciem humoru,  patrzy na siebie i świat. Jak w wierszu „Lęki”, w którym lęki „cicho wyszły nieco obrażone/ że ślady na ścieżce / śnieg zdążył zasypać”. Wiersze utkane są ze wspomnień, z refleksji i z drobiazgów – z codzienności, która może być magiczna – są niczym perełki, świeże jak rosa na trawie. To poezja pełna zaskakujących metafor, bywa że wizyjna, z pewnością błyskotliwa, z ekspresją znaczeń, ze znakomitymi, zaskakującymi pointami.

Tomik „Zwierciadła duszy” to  „duszy pamiętniki… / Z ufnością dziecka otwarte”. Autorka, która „nie pasuje do ram/ form i schematów”, woli „myślą fruwać / wśród scen, poematów”,  nie ma nic do ukrycia. A ma tak dużo do powiedzenia. „Pan czas” – bohater jednego z wierszy – który  „rozbieganym przechodniom / subtelnie zagląda w oczy / co gestem mówi – wolniej / gdzie pędzisz, dokąd kroczysz” – odkurza „wspomnienia tak szczelnie schowane, budzi „wrażliwość dawno w kąt wciśniętą”. W wierszach Małgorzaty Serwackiej wybrzmiewają nie tylko nuty, ale i prawdy życiowe. Poetka pisze o miłości w jej różnych odcieniach,  przegląda się  – jak to w „Zwierciadłach” – w codzienności z jej nieustannymi dylematami, nie stroni od tematu przemijania.

Przyjemnie czyta się te wiersze, i wbrew temu co pisze autorka, że „sypią się dźwięczne perełki / po drodze, po scenie / ale nikt ich nie chowa / – zaszyte kieszenie”  – wiersze te wpadają nie tylko do kieszeni, ale i do serca. Na dłużej, takie ciekawe, a i głębokie, jest ich  przesłanie.

 

Poetka Małgorzata Serwacka utożsamia się z poezją, pisząc:

” Moje życie jest wierszem – tak powiedziałam  kiedyś na pewnym wieczorze poezji.

Jak większość nastolatek pisałam wiersze, lecz potem na długie lata przykryła je proza życia.

Do twórczości wróciłam dopiero po zetknięciu się z żywą muzyką. To właśnie muzyka obudziła we mnie dawną wrażliwość, wyzwoliła drzemiące emocje, które pozwoliły pisać. Mam nadzieję, że różnorodność tematów będzie swojego rodzaju spacerem przez życie – słowa, nuty, różne odcienie miłości, mijający czas i zwykłe chwile ubrane w poezję.

Zapraszamy więc do świata poezji Małgorzaty Serwackiej.

Małgorzata Serwacka

     (fragmenty wierszy)

 

*

Leczę serca nie kamienie.

*

Zapachem piwonii i jaśminów mieszam poranną kawę.

*

Motylom łatam skrzydła powojem.

*

Jestem kobietą, jestem drzewem, słońcem

i wiatru powiewem.

*

…ja też lubię koty i miłość

I wciąż mnie kręci życia zawiłość.

*

Poeci nie płaczą łzami,

poeci płaczą perłami,

które rzucają modrzewie.

 

O książce

Wydawca: Wydawnictwo Media Zet Zuzanna Przeworska

Str. 128

Redakcja – Zuzanna Przeworska

 

Zdjęcia: Aleksandra Chmiel

Zdjęcie autorki na skrzydełku okładki – Wiktoria Rychcik

 

Opracowanie graficzne:

Oficyna Reklamowo-Edytorska DRACO-ART w Pile – Renata Drozd

 

Wydanie I , Piła – 2021

 

Druk: Drukarnia „TOTEM”Inowrocław

 

ISBN 978- 83- 66635-03-6

 

————————————–

Zamówienie

 

1/ Tomik ten można bezpośrednio zamówić – kupić u wydawcy:

możemy wysłać pocztą –
cena za 1 egz. – 25 zł +9 zł koszty przesyłki. Można tę kwotę 34 zł wpłacić
na konto wydawnictwa – proszę podać dokładny adres:
Wydawnictwo Media Zet Zuzanna Przeworska
64-920 Piła, ul. Salezjańska 11/8

Bank Pocztowy Oddział w Pile

Nr 70 1320 1351 2212 3516 2000 0001

Książkę wyślemy po wpłacie na konto

tel.668 000 335

 

Wydawnictwo Media Zet Zuzanna Przeworska

64–920 Piła, ul. Salezjańska 11/8

tel./fax /067/ 213 24 92

www.wydawnictwomediazet@wp.pl

e–mail: mediazet@wp.pl

 

 

Tomik poetycki – Andrzej Duda „POPezje”, czyli dwugłos artystyczny poety Andrzeja Dudy i artysty plastyka Roberta Heczko

 

 

 „POPezje” Andrzeja Dudy z obrazami Roberta Heczko 

Tomik poetycki „POPezje” Andrzeja Dudy – scenarzysty, reżysera i pisarza związanego z Krakowem – który właśnie ukazał się nakładem Wydawnictwa Media Zet, z pewnością stanie się wydarzeniem artystycznym. I to z kilku powodów.

                   

   

 

 

Tomik, jak sugeruje już jego tytuł „POPezje”, mówi o miejscu poezji w realiach pop kultury – w przestrzeni, w  której – jakby nie było – wszyscy jesteśmy zanurzeni po uszy czy nam się to podoba czy nie, a więc to tomik na topie.

To także artystyczny, można tak to ująć, dwugłos poety Andrzeja Dudy z jego 59 błyskotliwymi wierszami i artysty plastyka Roberta Heczko, którego 38 jakże pięknych obrazów, oczywiście w kolorze, dodaje kolorytu tej niezwykłej książce poetyckiej, a może też dopowiada to, czego w wierszach w wymiarze sztuki wizualnej, wyobraźni,  trudno wyrazić . Obaj artyści z pewnością ujmują czytelnika swoją pełną polotu sztuką i wysmakowaną wyobraźnią. Tomik, intersująco skomponowany przez poetę, także pod względem formalnym, jest pięknie wydany, aż chce się wziąć go do ręki i od razu staje się bliski.

 

Przyjrzyjmy się bliżej poetyce poety i jego reakcji na zastany świat.

Andrzej Duda, poeta o wyrazistym temperamencie poetyckim, nie idealizuje świata, ale obnaża codzienność w całej jaskrawości. Nie ma w tym tomiku patosu, celebry, za to jest dużo konkretu i gadżetów cywilizacyjnych od telefonów komórkowych, poprzez „sukienkę z Tesco” i „wszechobecny DHL” po okładkowe puszki z colą. To poetycka codzienność, w której każdy może się rozpoznać. Uderza jednak świeżość spojrzenia poety na kulturę popularną – poeta nie poucza, nie mówi ani tak, ani nie, co najwyżej dystansuje się wobec reguł funkcjonujących w kulturze popularnej. Z takiego, powiedzmy to szczerze, konsumpcyjnego stylu życia, „zapotrzebowania na hiper wybitne jednostki”, w świecie, w którym „Nagle nie wiedzieć czemu / Przeciętna twarz ze śladami po ospie / nie może być tym, czego oczekują tłumy / Nikt mu nie uwierzy / nawet jeśli cały jest prawdą” – poeta celnie konstatuje:  „Nie pozostanie nawet popiół / by było się z czego odradzać”. Ale jest nadzieja, którą niesie życie z upływającym bezpowrotnie czasem: „Wciąż obumieram / Powstaję do nowego”.

Poeta – reżyser nieprzypadkowo w „Naszym człowieku we mnie” pisze: „Zakłuło mnie w sercu/ raz, a nie porządnie / Zakłuło i zostawiło / Ścisnęło i puściło / „To nie przelewki” mówią / to mogła być nowa wola życia”, choć „Marcellus Wallace twierdził, / że to raczej ambicja / i przestrzegał przed nią”.

Wiersze objawiają swój ambiwalentny charakter, budowane są na napięciach, sprzecznościach, wskazują  właśnie na sztuczność rzeczywistości, w której żyjemy. „Sztuka, wzruszenie, piękno /zastępują „Trudne sprawy”,/ „Rolnik szuka żony / Pustka kontra pustka”. „Zostaną po nas empetrójki Rihanny / zapisane w chmurze”.  W tej sytuacji to zrozumiałe, że poeta przywołuje nazwiska twórców z wysokiej kultury, pisząc: „Zadzwonił do mnie Milan Kundera…”, „Napisał do mnie Salvador Dali”, „Jest na koncercie w moim mieście / Niccolo Paganini…”, „Sprzedawczyni w księgarni / przechyla się do mnie zza lady / „Słyszał pan o Herbercie / Podobno w ogóle nie istniał! Był medialnie spreparowany”…”

 

Przestrzeń kultury popularnej wchłania nas. Sprawy życia i śmierci przeplatają się z błahymi, jak w wierszu „Mgnienie” i oto jednocześnie „Markowi umarł brat”, „Znajomy okulista / ma życiowe dylematy”, „W naszym mieście szykują się oszałamiające święta”.  Człowiek „ze śmieszną wiarą / że mamy na cokolwiek jakikolwiek wpływ”, „Z litanią  sukcesów i porażek wygasłego dnia”, czuje się osaczony, próbuje więc niejako bronić  dostępu do swojego intymnego pełnego tajemnic świata. Cały jego świat, to taki, w którym nie jest „Na pewno niczego pewien”. Tylko i aż tyle mu zostaje. Poeta wie, że to co z pozoru trwałe, jest ulotne, wyraziście znajduje to odbicie w wierszu „Pyłek na parapecie”: „Ja to przemijalność / ty – dowód na wszechstałość”.

 

Jak więc odnaleźć się w tym świecie – świecie komercyjnej masowości, kryzysu wartości, zdominowanym przez pop kulturę, media społecznościowe narzucające nam styl i rytm życia? Podmiot tomiku w wierszu „Kiedy teraz patrzę” obrazowo tę prawdę tak ujmuje – najpierw w wymiarze zbiorowym: „Tacy jesteśmy / Śmieszni, zgubieni / Dramatycznie nieswoi / Tkwiąc w miejscu zetknięcia / tysiąca poplątanych dróg”,  – a w końcu w imieniu  własnym padają te oto znamienne słowa: „Więc oto ja, / zbyt mały Bonaparte / Harmonia zbyt cicha / mój Fauście / Oto ja / bez ukłonów i owacji / Ja, Hamlet”.

 

Tomik poezji „POPezje” to poezja efektowna, z powiewem różnorodności, raz jest to poezja paradoksu, bardzo przy tym inteligentna, innym razem to przewrotna parafraza filozoficznych dylematów, także w nawiązaniu do tytułów wierszy, to także poezja refleksyjna, poetycko narracyjna, świetnie spointowana, z błyskiem dowcipu, a bywa że przepojona wysublimowaną liryką jak w wierszu „Chciałbym być”:  „Chciałbym być tu / i pisać ten wiersz / i patrzeć na ciebie / i tobie go zadedykować / i zatytułowałbym go „Szczęście” / Wciąż bardziej / każdego dnia więcej”. Miłość, jak wynika z wiersza „Notatka”, bywa, że też ulega regułom pop artu: poeta przywołuje dawne słowa, które padły o miłości: „Przelałaś na papier  / całą naszą miłość  / Dziś znalazłem tę kartkę / Leżała pod lodówką / „Kup proszek Yelp, 5 kilogramów! / Bo jak nie, to zamorduję”.

Padają w wierszach Andrzeja Dudy świadomie, a zarazem trafnie cytowane, dobrane do sytuacji narracyjnej slogany, maksymy, które po swojemu dopowiada, zwykłe, banalne wypowiedzi dla uwiarygodnienia poetyckich obrazów i wzmocnienia przesłania: „Czasem na świecie jest tyle piękna / że trudno to wytrzymać”, „nie wszystko złoto…”, „nie ma tego złego”.

Zawsze jednak poeta mówi własnym głosem i staje się w swej poetyce rozpoznawalny. Jak w wierszu zadedykowanym poecie Romanowi  Honet i całej reszcie, który zamyka „POPezje”:  ”Poezję – ty to wiesz – trzeba mieć we krwi / Poetą się nie ostaje” – konstatuje poeta Andrzej Duda  („RH+ (Roman Honet i cała reszta”).

Zapraszam do świata poezji Andrzeja Dudy. Wiersze czyta się cudownie, lektura wciąga, pociąga, fascynuje, wzbudza refleksje, budzi dystans do siebie i świata.

 

 

O książce 

 

Wydawca: Wydawnictwo Media Zet Zuzanna Przeworska

Str. 112

Redakcja – Zuzanna Przeworska

 

Ilustracje – Robert Heczko

 

 

Opracowanie graficzne:

Oficyna Reklamowo-Edytorska DRACO-ART w Pile – Renata Drozd

 

Wydanie I , Piła – 2021

 

Druk: Drukarnia „TOTEM”Inowrocław

 

ISBN 978- 83- 66635-04-3

 

————————————–

Zamówienie

 

1/ Tomik ten można bezpośrednio zamówić – kupić u wydawcy:

możemy wysłać pocztą –
cena za 1 egz. – 25 zł +9 zł koszty przesyłki. Można tę kwotę 34 zł wpłacić
na konto wydawnictwa – proszę podać dokładny adres:
Wydawnictwo Media Zet Zuzanna Przeworska
64-920 Piła, ul. Salezjańska 11/8

Bank Pocztowy Oddział w Pile

Nr 70 1320 1351 2212 3516 2000 0001

Książkę wyślemy po wpłacie na konto

tel.668 000 335

 

Wydawnictwo Media Zet Zuzanna Przeworska

64–920 Piła, ul. Salezjańska 11/8

tel./fax /067/ 213 24 92

www.wydawnictwomediazet@wp.pl

e–mail: mediazet@wp.pl

 

2. Tomik można też kupić u autora Andrzeja Dudy:

kontakt z autorem: e-mail: duda.andrzej@o2.pl

Justyna Dereszyńska, Adam Ryszard Prokop „Przywiązanie długie jak życie”

Dwugłos poetycki w „Przywiązaniu długim jak życie” 

 

Tomik poetycki  pt.”Przywiązanie długie jak życie” Justyny Dereszyńskiej i Adama Ryszarda Prokopa , który trafił własnie do czytelników, to propozycja poetycka wyjątkowa w polskiej poezji. Z wielu względów.  Jest to poetycki dwugłos autorów o kondycji człowieka we współczesnym świecie  i miejscu pojedynczego człowieka „we wszechświecie”.

   

   

 

W tej poetyckiej opowieści o człowieku, jego tęsknotach, rozterkach,codzienności w egzystencjalno – filozoficznych, a czasem lirycznych odsłonach, pełnych paraboli, zaskakujących skojarzeń, nic jest oczywiste. Nawet nie wiadomo kto jest jest autorem poszczególnych wierszy w tomiku: autor czy autorka, czy może pisali wspólnie, można zgadywać, przypuszczać, kierować się intuicją czytelniczą (Adam Ryszard Prokop jest autorem wydanego w 2020 roku znakomitego debiutanckiego tomiku poetyckiego „Jedenastemu”). Dla współautorów „Przywiązania długiego jak życie” nie ma to większego znaczenia, przynajmniej w takim aspekcie. Oni – poeci – rozmawiają w tym dwugłosie poetyckim o sprawach najważniejszych: sami ze sobą, z czytelnikiem, z Bogiem. To rozmowa o sensie życia, śmierci, miłości, o walce dobra ze złem, o czasie, który jest, który minął, który się kończy…  – tematy przyziemne przenikają się z obrazami egzystencjalnymi, metafizycznymi. Dużo poetyckiej głębi, refleksji, zdumiewających poetyckich odkryć. To książka poetycka, a nie zbiór pojedynczych wierszy, czyta się ją jak książkę z dobrą, wciągającą akcją, ale nie dla  narracji – akcji się ją czyta, zmusza nas bowiem do przeżywania: do refleksyjności, czasem nawet prowokuje, z pewnością zaś budzi wiele emocji.

W „Przywiązaniu długim jak życie” Justyny Dereszyńskiej i Adama Ryszarda Prokopa wiele się wydarza: zdarzają się „rozdarte godziny”, „kołysze się świat kołysze/ w spienionych falach namiętności”, „zbyt serce bez serca bije”, „bohatersko wkraczam w nowy dzień / choć pod powieką łza  patrzy mi bezsensem”, „lecz zawsze jest nadzieja”, „moje ścieżki też zaciera czas”, ślad mój odciśnięty w pyle”… Pięknie podsumowuje te wszystkie zdarzenia, spięcia i poetyckie napięcia wiersz „słoneczniki”, w których pada fraza przyjęta przez autorów na tytuł tomiku: „przywiązanie długie jak życie/ lecz wiotkie jak włosy pędzla/ zagryzane  czarnymi nasionami”.

Wiersze w tomiku ułożone są w pięciu charakterystycznych cyklach: „odeszła bez kwiatów”, „bohatersko wkraczam w nowy dzień”, ” w otchłani przestrzeni zew natury”,”ku głębi cementu”, „lecz to nie raj”.  Jest jeszcze niezwykle intrygujący, jakże wzruszający, poruszający czułe struny cykl „starowinka różańcowa” – to cztery monotematyczne utwory umieszczone nieprzypadkowo w różnych miejscach tomiku.

O cyklu tym i o tomiku pięknie pisze we wstępie tomiku „Z pozoru postronnie” Anna Ostrowska – Tomańska:

„Kompozycja „starowinka różańcowa” mimo, że jest rozproszona w tomiku i nie stanowi w nim całości, wywarła na mnie wrażenie jako continuum samo w sobie. Chętnie wyobrażam sobie, że to właśnie ona, ta starowinka, jest podmiotem lirycznym Przywiązania długiego jak życie. Ta tkliwie, delikatnie, z miłością zarysowana postać daje – według mnie – Czytelnikowi nadzieję i napawa optymizmem, gdyż przypomina o tym, jak czuli mogą być z pozoru postronni i niezaangażowani obserwatorzy naszego życia.

Wspomniana tajemnica wynikająca z dwugłosu autorów, barwny, giętki, zwrotny, a oszczędny język wierszy, wielowarstwowość skojarzeń, zapraszają Czytelnika do gry, do odkrywania znaczeń, do refleksji nad kontekstem historycznym, a czasem po prostu do puszczenia życiu oka, skoro już wiedzie ono przez las niepewności.

Zapraszamy do lektury . Naprawdę warto!

O książce 

Wydawca: Wydawnictwo Media Zet Zuzanna Przeworska

Str. 60

Redakcja – Zuzanna Przeworska

 

Zdjęcia:

Kinga Kmieć (tył)

Bartłomiej Trzeszcz (przód)

 

Okładka, opracowanie graficzne:

Oficyna Reklamowo-Edytorska DRACO-ART w Pile – Renata Drozd

 

Wydanie I , Piła – 2021

 

Druk: Drukarnia „TOTEM”Inowrocław

 

ISBN 978- 83- 66635-02-9

 

————————————–

Zamówienie

 

1/ Tomik ten można bezpośrednio zamówić – kupić u wydawcy:

możemy wysłać pocztą –
cena za 1 egz. – 19 zł +9 zł koszty przesyłki. Można tę kwotę 28 zł wpłacić
na konto wydawnictwa – proszę podać dokładny adres:
Wydawnictwo Media Zet Zuzanna Przeworska
64-920 Piła, ul. Salezjańska 11/8

Bank Pocztowy Oddział w Pile

Nr 70 1320 1351 2212 3516 2000 0001

Książkę wyślemy po wpłacie na konto

tel.668 000 335

 

Wydawnictwo Media Zet Zuzanna Przeworska

64–920 Piła, ul. Salezjańska 11/8

tel./fax /067/ 213 24 92

www.wydawnictwomediazet@wp.pl

e–mail: mediazet@wp.pl

„Byłem cichszy od świata…” Wspomnienia o Andrzeju Sulima – Surynie – zebrała i opracowała Katarzyna Hołyst

„Smakuj słowa, są trwalsze  od rzeczy…”, czyli o życiu i twórczości Andrzeja Sulima – Surynie 

 

Nakładem Wydawnictwa Media Zet ukazała się pasjonująca książka „Byłem cichszy od świata…”  – Wspomnienia o Andrzeju Sulima – Surynie . Wspomnienia te zebrała i opracowała Katarzyna Hołyst. Tego legendarnego  poetę, rodem z Krzyża, który zmarł nagle w wieku 46 lat w 1998 roku podczas wizyty u rodziny w Monterealu, wspominają przyjaciele, w tym poeci, krewni, znajomi. To jakże zaskakujące, sugestywne,  barwne opowieści odsłaniające nieprzeciętne życie Andrzeja Sulima – Suryna i jego błyskotliwą twórczość. Książkę wzbogacają wiersze, a także rysunki poety, oraz zdjęcia rodzinne i z artystycznych wojaży poety po kraju.

Andrzej Sulima – Suryn  za życia wydał tylko jeden tomik poetycki, ale już funkcjonował w życiu artystycznym jako wybitnie utalentowany poeta; już po jego śmierci dzięki jego matce i przyjaciół ukazały się kolejne tomiki, a Biblioteka Publiczna i Centrum kultury im. Iłłakowiczówny w Trzciance od ponad dziesięciu lat ogłasza Ogólnopolski Konkurs Poetycki imienia tego intrygującego poety.

Jak bardzo to intrygujący poeta – o tym można przekonać się czytając interesujące, zróżnicowane, a bywa, że bardzo osobiste, wspomnienia o jego życiu i twórczości.

Poetę wspominają: Walentyna Suryn  „Chryste Panie, jakie piękne!”; Irena Suryn  – Odkrywam jego poezję…: Piotr Derlacz – Właściwie to był taki raj…; Maria Kałużna -Był fajnym kumplem…; Marek Nawrocki  -Andrzej to był wolny strzelec…”; Aleksandra Komar – Każde spotkanie jest darem; Małgorzata Konarzewska – Światło wciąż od nowa; Ewa Keil (obecnie Woroniewicz), Piotr Keil , Ewa Jabłońska – Za to, że po prostu jest…; Andrzej Pollak „Robinson” – Skarpa nad Drawą; Andrzej Brudło – Wędrował w poszukiwaniu prawdy; Anna Kuglin – Syn króla w państwie środka; Marzanna Bogumiła Kielar – Pełen miłości do świata;  Marek Sobczak – Podróżował po innych galaktykach;  Mirosław Słapik – Był twórcą wyjątkowym; Wojciech Marek Darski – Chłonąc swoją wolność…;  Wacław Sobaszek – Węgajtom, po drodze i na drogę;  Mieczysław Eligiusz Litwiński – Struny Suryna;  Jan Rylke – Żył sztuką i dla sztuki;  Zofia Łuczko – Skąd ten niepokój?;  Stanisław Soyka – Piękny jak Jesienin; Janusz Yanina Iwański – Wołanie do chmur…; Henryk Waniek – Rozmijaliśmy się w przestrzeni; Ryszard Latecki – Listy do Światła;  Grażyna Sędzimir – Blanc  – Cienie, światło, kontrasty…;  Wojciech Jacob Jankowski – Co czujesz Surynku…;  Luiza Adami – Cóżeś? gdzieżeś…;  Łukasz Luka Hołuj – Patrzyliśmy na siebie, oddalając się…;  Ojciec Jan M. Bereza – Zostawił mi swoje pióro…;  Elżbieta Wasyłyk – Jest jeszcze błękit…;  Waldemar Czechowski – Stań się tym, kim jesteś.

Książkę „Byłem cichszy od świata” otwierają jakże znaczące słowa Andrzeja Sulima – Suryna dopełniające tytuł wydawnictwa :”Byłem cichszy od świata, / Pewnie dlatego mnie ominął…

Poniżej – Katarzyna Hołyst – Wstęp do książki

O książce

Katarzyna Hołyst „- Byłem cichszy od świata” .Wspomnienia o Andrzeju Sulima – Surynie

Str. 246

Opracowanie, redakcja – Zuzanna Przeworska

Ilustracje:

Autor fotografii na okładce: Marek Sobczak

W książce wykorzystano rysunki A. Sulima-Suryna

Fotografie zamieszczone w książce pochodzą z archiwum rodzinnego Walentyny Suryn, a także zostały przekazane na rzecz niniejszego wydania przez autorów wspomnień: Marka Sobczaka, Zofii Łuczko i Luizy Adami.

 

„Zrealizowano przy pomocy środków budżetu Województwa Wielkopolskiego” – HERB Marsz. Woj.Wlkp !!!

 

Wydanie I

Piła, 2021

 

Wydawca

Wydawnictwo Media Zet Zuzanna Przeworska

64–920 Piła, ul. Salezjańska 11/8, tel./fax /067/ 213 24 92

tel. 668 000 335

www.wydawnictwomediazet@wp.pl

e–mail: mediazet@wp.pl

 

Opracowanie graficzne, okładka

Oficyna Reklamowo0-Edytorska DRACO-ART w Pile

Renata Drozd

 

Druk

Drukarnia TOTEM Inowrocław

 

ISBN 978-83–66635-00-5

————————————————–

 

 

O życiu i twórczości Andrzeja Sulima-Suryna

 

Autorka tego opracowania Katarzyna Hołyst we wstępie do książki pisze:

„Wspomnienia zamieszczone w zbiorze były gromadzone na przestrzeni szesnastu lat. Część z nich została zebrana w latach 2004-2006, podczas przygotowywania materiałów do pracy magisterskiej „Andrzej Sulima-Suryn. Życie i twórczość”. Niektóre – kilka lat później, kiedy media społecznościowe otworzyły nowe możliwości kontaktu. Pozostałe – dołączyły na etapie przygotowywania książki.

Historie ich powstania są dwojakie. Jedne zostały przygotowane przez autorów jako gotowe teksty, inne stanowią zredagowany zapis nagrania relacji lub wywiadu bez przełożenia na język literacki.

Każda z relacji zasługuje na uwagę, ponieważ stanowi kolejny element, składający się na obraz całości. Poszczególne wątki pojawiają się, przeplatają i giną, by powrócić przedstawione z innej perspektywy. Jedne rosną w siłę, inne zanikają. Są też takie, które sobie przeczą. Do dominujących z pewnością należy motyw poszukiwania, motyw światła, czy odchodzenia.

Całość tworzy mozaikę, z której wyłania się portret pamięciowy człowieka niezwykle wrażliwego i nieustannie poszukującego.

Portret poety i artysty.

Andrzej Sulima – Suryn  urodził się 7 listopada 1952 roku w Krzyżu Wielkopolskim. Ukończył Studium Kulturalno – Oświatowe i Bibliotekarskie we Wrocławiu. Pracował na różnych stanowiskach w wielu placówkach kulturalnych.

Współdziałał z artystami skupiającymi się w grupie Łódź Kaliska. Był literackim instruktorem na warsztatach dla młodzieży w Węgorzewie. Wiązał się z grupą poetów i plastyków Mazur i Suwalszczyzny Dom Marka. Owocem jego współpracy z Waldemarem Czechowskim i Andrzejem Różyckim były trzy filmowe dokumenty artystyczne. Był współtwórcą grupy multimedialnej SDS. Wspólnie z Wojciechem Markiem Darskim wydał cykl wierszy Collage image. Pracował w Młodzieżowym Ośrodku Psychologicznym w Warszawie, gdzie wykorzystywał sztukę jako formę terapii. W galerii u Hanny i Jana Rylke na Ursynowie prezentował swoje kolaże i projekty.

Zajmował się ekologią – uczestniczył w warsztatach ekologicznych, prowadził zajęcia zwane „czytaniem krajobrazu” i organizował „zielone szkoły”. Współpracował z teatrem w Węgajtach.

Pisał teksty dla Stanisława Soyki.

Zmarł 8 maja 1998 roku w Montrealu, gdzie miało się odbyć spotkanie z poetą z Polski organizowane przez Polski Instytut Naukowy i Bibliotekę Polską im. W. Stachiewicz.

Byłem cichszy od świata,

pewnie dlatego mnie ominął…

 

Za życia wydał tylko jeden tomik, choć jego utwory były publikowane w wielu czasopismach literackich. Były inspiracją dla Henryka Wańka, który wykonał do nich ilustracje. Stanisław Soyka skomponował muzykę do utworów, które stały się przebojami. Ryszard Kapuściński cytował Suryna w Lapidarium VI.

26 lutego 2019 roku w kawiarnio-księgarni „Bílý Koníček czyli Biały Konik” w Państwowym Muzeum Etnograficznym w Warszawie odbyła się promocja książki „Oto droga twego imienia”. Składa się na nią polsko-czeskie wydanie (Malvern) wierszy Suryna.

Wcześniej, kolejne zbiory wierszy ukazywały się dzięki staraniom matki poety. Walentyna Suryn odeszła w 2015 r., twierdziła, że Andrzej z góry dodawał jej sił. Z lupą w ręku przepisywała rękopisy syna odnajdywane w notesach, zeszytach, kawiarnianych serwetkach czy w listach inkrustowanych rysunkami poety.

 

Zaliczany w poczet poetów wędrownych, Piotr Matywiecki pisał o nim: „Szedł przez świat i życie z kosturem w ręku”. Potrzeba ciągłej peregrynacji gnała go do Warszawy, Łodzi, Gorzowa. Chętnie przemierzał otwarte przestrzenie Warmii i Mazur. Gościł w domach przyjaciół, grał na drumli, medytował i odchodził, pozostawiając wiersze. Ciszę i samotność odnajdywał w klasztorach. W Lubiniu medytował wspólnie z ojcem Janem Berezą. Byli zgodni, że poezja i religia są sobie bliskie, ponieważ wskazują na to, co niewyrażalne. Wiele czasu spędzał na skarpie nad Drawą, gdzie poznał Robinsona, zecera spod Częstochowy, który zamieszkał nad rzeką, kiedy dowiedział się, że jest śmiertelnie chory. Godzinami siedzieli przy ognisku, podziwiali przyrodę, rozmawiali, milczeli. W poszukiwaniu nauczyciela duchowego, z równą pasją czytał Mertona, Junga, Laotsego, Steinera, Simone Weil czy Mistrza Eckharta. Studiował nauki Dalajlamy i jeździł na spotkania różokrzyżowców. Ostatnim mistrzem był dla niego Jezus.

Muzeum Literatury w Warszawie przechowuje nagranie, w którym ciepłym, spokojnym głosem snuje opowieść o swoich fascynacjach haiku i o drodze, którą przebył, aby zrozumieć kim jest. Pod koniec życia marzył o zbudowaniu pustelni i życiu średniowiecznego ascety. Z czasem potrzebował coraz mniej, spał na podłodze, żywił się ziarnami i ziołami.

 

Ostatnią podróż zakończył w Montrealu. Odszedł z listem w ręku, w którym pisał: „Modlę się o świat, bo nie wygląda najlepiej”.

Szary kamień na grobie poety; tradycyjne non omnis moriar i zapadające w serce haiku:

 

Miłość jest jak otwarty skarbiec

Ptaki wiją w nim gniazda

I obłoki żeglują swobodnie

 

Andrzej Sulima – Suryn był obdarzonym urokiem osobistym erudytą, posiadającym niezwykłą charyzmę, szczególnie wrażliwym na piękno przyrody i wyjątkowo oczytanym. Posiadał poczucie humoru, które przejawiało się w celnych ripostach i żarcie literackim. Niemal przez całe życie borykał się z problemami finansowymi, co nie miało żadnego wpływu na jego wybory. Do końca pozostał wierny takim ideałom, jak wolność osobista i prawda. Gardził pieniędzmi i sławą.

Zmarł w pełni sił twórczych. Na zawsze pozostał wolnym ptakiem. Pozostawił rękopisy wierszy, pamięć w sercach przyjaciół oraz legendę poety-wiecznego pielgrzyma”.

Katarzyna Hołyst

 

Małgorzata Dorna (Wendrychowska

Małgorzata Dorna (Wendrychowska), rocznik 1954

 

Krytyk sztuki, absolwentka Filologii Polskiej UG, obecnie IV r. Filologicznych Studiów Doktoranckich (teatrologia) na Uniwersytecie Gdańskim. W perspektywie praca, poświęcona teatralizacji przestrzeni Gdańska w czasach politycznych przełomów.

Urodziłam się w rodzinie sopockich artystów, wychowałam w pracowni graficznej  ojca – Romualda Bukowskiego i w osobnym”, acz mocno rozpoetyzowanym świecie mojej matki, malarki kwiatów, estetki, zakochanej w prozie Marcela Prousta. Trzy razy wychodziłam za mąż – trzy razy lansowałam nowe nazwisko.

Być może jestem programową „skandalistką”, nie wierzę w „autorytety”, w sztuce poszukuję buntu, emocji, a nade wszystko – kontaktu z drugim człowiekiem , drugą „Personą dramatu”.

Moje postrzeganie malarstwa ukształtowała sopocka bohema lat 70. Ubiegłego stulecia, postrzeganie grafiki – Gdańska „Oficyna”, rzeźby – wyważone, eleganckie eseje Zofii Watrak, założycielki galerii „Refektarz”.

W czasach PRL – u fakt bycia „artystą” dawał poczucie absolutnej wolności, prawo do buntu i własnych przekonań. Zapewne to właśnie wtedy nauczyłam się nie oddzielać życia od sztuki, żyć sztuką, literaturą, muzyką Floydów i Uriah Heep, Yesów – dając sobie równocześnie prawo do wypowiedzi prawdziwe krytycznych, nie wolnych od autoironii i dość lekkiego, charakterystycznego dla felietonu – stylu.

Dziś wiem, że obowiązkiem krytyka jest pisać w sposób interesujący, logiczny, zrozumiały, wyrafinowany literacko, jednak bez patosu, bez taniej egzaltacji, bez owej nudnej, pseudonaukowej „otoczki”, którą tak cenią „akademicy”.

Przed laty, na łamach „Tygodnika Sopot” publikowałam cykl: Sopoccy outsiderzy. Dzisiaj dla „Autografu” piszę o artystach i zjawiskach, których obecność okazuje się znacząca, rysuje się mocną, szkicową krechą na tafli popkulturowego zwierciadła.

Na szczęście – nie wszyscy się w nim przeglądamy.