Roman Młodnicki i jego poetyckie „Niecodzienne blaski i cienie”

Piękny tom poezji Romana Młodnickiego 

 

Tomik „Niecodzienne blaski i cienie” to autoportret poetycki Romana Młodnickiego. Są to portrety ze słów – wzruszeń i refleksji, liryki osobistej i egzystencjalnej, a także obrazowych: społecznych i patriotycznych pełnych kontekstów konstelacji dotyczących tu i teraz. A to wszystko notowane w poetyckich i wierszowanych rymowanych zapiskach od ponad półwiecza! Pierwsze wiersze są z lat 50. minionego wieku, ostatnie – współczesne. Jakże to imponująca liryczno-refleksyjna konsekwencja!

W tym niejako dzienniku wierszy odbija się więc czas, ale pomimo jego upływu poeta usiłuje ocalić wartości ponadczasowe.

Niezwykle przejmujące są „Treny”, które poświęcił swojemu synowi – w tym strumieniu świadomości, bogactwa myśli i pełnych ekspresji emocji mieści się cała poezja Romana Młodnickiego. Dużo się w niej dzieje.

Tom tych niezwykłych wierszy liczy 292 strony! Składa się z siedemnastu rozdziałów poetyckich rozdziałów – oto ich znamienne tytuły

Ty jesteś jak, Symfonia wonna, Jak nić Ariadny, Ech, ta miłość, Smak życia, W masce człowieka, Czas jak światło, Człowiek jak liść, Serce można ogrzać, O Matce – wspomnienia najczulsze, Krajobrazy z melancholią, Niecodzienne blaski, Ocknij się, Polsko!, Kraju mój…, Wielki Papież – Święty Jan Paweł II, Treny – Mojemu synowi Mariuszowi poświęcam, Mowa nieśmiertelna.   

 

Oto piękny wiersz „Czas jak rzeka” Romana Młodnickiego otwierający tom poezji „Niecodzienne blaski i cienie” :

Czas jak rzeka….

 

Zegar wybija rytm samotnie

Lecą sekundy i godziny

My mimo woli i przelotnie

Myślimy z jakiej to przyczyny

 

Dlaczego czas tak szybko mija

A czy nie szkoda tego czasu

A on złośliwie takt wybija

Wstrzymane wskazówki! Zawczasu

 

Żeby godziny nie leciały

W tak szybkim tempie i zuchwale

Bo tak przeleci żywot cały

Strasznie sromotnie – niebywale

 

Czas jakże drogi a zuchwały

Często nam w życiu figle płata

Choć człowiek często taki mały

A nad wyżyny wciąż wylata

 

 

Zapraszam do lektury!

Cena za 1 egz. – tylko 25 zł!!! (+ 7 zł koszty przesyłki)

Książkę  można zamówić w naszym Wydawnictwie. 

Zuzanna Przeworska

 

O Autorze: 

 

Roman Młodnicki – rocznik 1937.

Górnik z zawodu, cały jest poezją. Mieszka w Siemianowicach Śląskich

Wiersze prezentował na spotkaniach w Śląskim Stowarzyszeniu Kulturalnym „Moja chwila”, na wieczorze poezji w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Siemianowicach Śląskich, w Siemianowickim Centrum Kultury Willa Fitznera oraz w miejscowym „Radio Barys”.

Autor tomiku poezji pt. „Wiersze” (Warszawska Firma Wydawnicza, 2013).

Uhonorowany dyplomem uznania za pracę twórczą, nominowany do nagrody artystycznej „Promocja Regionu i Twórczości Śląskiej”, wyróżniony złotym medalem „Poezja Roku 2014”.


Roman Młodnicki

 Urodził się w Krakowie w 1937. Tam też ukończył Gimnazjum im. Tadeusza Kościuszki. Później rozpoczął naukę w dwuletniej Szkole dla piekarzy – cukierników. Pracuje w zawodzie.
Pisać wiersze zaczął w 1952 roku. W 1955 r. pierwsze wiersze zostały skonfiskowane i uznane za antypaństwowe, autor został nawet aresztowany.
Po wyjściu pracował w TOS (Techniczna Obsługa Samochodów). W tym czasie dostał powołanie do SP (Służba Polsce), ale nie zgłasza się do odbycia służby. Wychodzi dekret MON-u, że wojsko można odpracować w górnictwie. Korzysta z tej propozycji.
Do Siemianowic przyjeżdża w 1957 i rozpoczyna pracę w Kopalni Siemianowice. Pracę tę polubił od razu i po odpracowaniu wojska postanawia pozostać i przechodzi wszystkie szczeble górnicze: strzałowy, potem instruktor strzelniczy, na końcu dozór. Wspomina, że warunki były ciężkie, ale można było szybciej dostać mieszkanie.
Również rodzina Romana Młodnickiego przeszła traumę związaną z okupacją. W 1939 roku aresztują ojca za organizację podziemną, ucieka on jednak z transportu i kontynuuje działania przeciwko okupantowi. Ponownie aresztowany w styczniu 1941 r., osadzony w Oświęcimiu, oznaczony Nr P. Polen 23213, a w marcu 1942 r. zostaje zamordowany w wieku 34 lat. Pozostaje dokument w bloku nr 6 i symbol – artysta rzeźbiarz.
Po aresztowaniu ojca zaczyna się gehenna dla całej rodziny. Co noc rewizja, bicie  – wspomina autor. Cała rodzina zostaje wyrzucona z mieszkania bez możliwości zabrania czegokolwiek. Śpią po piwnicach, strychach. Nikt nie chce przyjąć ludzi prześladowanych przez gestapo. Matka „za karę”, że nie podaje nazwisk z organizacji, dostaje nakaz pracy               w kamieniołomach. Na 48 mężczyzn jest jedyną kobietą.
W końcu dostają mieszkanie – szopę bez podłogi, bez okna, wody i prądu. Na domiar złego wilgoć i szczury. Po pracy matka zmuszona jest meldować się na komendzie, a dwa razy w tygodniu musi jeździć kopać okopy dla okupanta.
Ojciec musiał mieć ważną funkcję w organizacji, bo nawet po wojnie NKWD wypytywała i szykanowała dalej matkę. Przyjechali nawet i kazali spakować rzeczy i na drugi dzień mieliśmy wyjechać transportem do Rosji – wspomina poeta – ale na szczęście do eksmisji nie doszło.
Większość naszej rodziny zostaje wywieziona do Katynia, Smoleńska, Ostaszkowa.
Matka długo nie mogła znaleźć pracy. Dlatego cała rodzina żyła w wielkiej nędzy.
Stąd poezja Romana Młodnickiego przesiąknięta jest żalem i goryczą.

—————————————

Waldemar Jagliński – autor niezwykłego tomiku „Horyzonty”

       Waldemar Jagliński

– poeta, pisarz, rysownik, malarz.  

Mieszka w Pile.

 

Autor zbioru wierszy dla dzieci „Zagadki”, który ukazał się nakładem wydawnictwa „Kanwa” w 1999 roku; wznowienie zbioru – w 2003 i w 2006 r. przez wydawnictwo „Print”.

Współautor trzech zbiorów wierszy pilskiej grupy poetyckiej „Sprężyna”: „Między niebem a ziemią”(2006), „Światy w słowach zebrane” (2007) i „Stan nieważkości” (2015).

Od 2008 roku jego wiersze publikowane są w ogólnopolskim periodyku literackim „AKANT”, a także w almanachach tego pisma z lat 2010, 2011, 2012, 2014, 2015 i 2016.

Wiersze publikował też w „Gazecie Kulturalnej” z Zelowa, w regionalnej prasie (2010 r.), a także w Pilskim Kalendarzu Artystycznym (2016, 2017 r.).

Napisał powieść mistyczno – fantastyczną: „Sabaoth” (lata 2009 – 2016); książka czeka na druk.

Laureat konkursów ogólnopolskich i regionalnych: wyróżnienia w periodyku literackim „Akant” – 2011, 2016, pierwsza nagroda za fraszkę w konkursie organizowanym przez „Tętno Regionu” (2010 rok).

Ponadto rysownik i malarz: portrety m.in. poety Tadeusza Wyrwy – Krzyżańskiego, poety Jana Kaspra, portrety członków grupy poetyckiej „Sprężyna”, ilustracje książkowe („Stan nieważkości’’ – 2015, nowa antologia poezji i prozy „Zderzenie” – 2016).

W latach 1998 – 2017 wystawy malarstwa oraz komiksu.

Tomik poezji „Horyzonty” Waldemara Jaglińskiego

Piękna i mądra poezja Waldemara Jaglińskiego

 

               

Ukazał się właśnie piękny tomik „Horyzonty” Waldemara Jaglińskiego. To wyjątkowa książka w dorobku twórczym tego autora rodem z Piły. I wyjątkowa książka na rynku wydawniczym.

Wiersze znajdujące się w tym tomiku są bardzo poetyckie, mądre, przenikliwe, nasycone filozofią, wręcz transcendentalne, często przekraczające granice poznania tu i teraz. Ich bohaterem jest Człowiek. Człowiek zanurzony w absolucie czasu „jak dziecko Brodatego Wszechświata”, któremu udaje się czasem „zbiec w ramiona niecodzienności”.

Kto zastanawia się nad sensem życia i świata, znajdzie w tej bardzo obrazowej i wieloznacznej poezji próby odpowiedzi na odwieczne pytania, jak w tej wyrazistej poincie wiersza poety: „niebo gwiaździste nade mną / a stare pytania / jak wahadło zegara”. Zapraszamy do lektury! Naprawdę warto!

Tomik wzbogacają interesujące ilustracje wykonane przez samego aurora, który jest także rysownikiem i malarzem.

Tomik składa się z trzech poetyckich części: „Natura”, „Horyzonty”, „A jednak miłość”. Liczy 72 strony.

Cena – 11 zł za egzemplarz (plus 7 zł koszty przesyłki).

Książkę można kupić w naszym wydawnictwie, a także w sieci księgarskiej MJL Lus w Pile, m.in. w księgarni przy ul. 14 Lutego w Pile i w pilskim IBI.

Można ją także wypożyczyć w Powiatowej i Miejskiej  Bibliotece Publicznej w Pile.

 

 

 

—————————————–

©Copyright by Waldemar Jagliński

Ilustracje  – Waldemar Jagliński

Redakcja  –Zuzanna Przeworska

Wydanie I, Piła 2017

 

Wydawca

Wydawnictwo Media Zet Zuzanna Przeworska

64-920 Piła, ul. Salezjańska 11/8

tel./fax (67) 213  24  92

www.wydawnictwomediazet.pl

e-mail: mediazet@wp.pl

 

Opracowanie graficzne

Oficyna Reklamowo-Edytorska DRACO-ART  w Pile

Renata Drozd

 

Druk – Drukarnia TOTEM Inowrocław

ISBN 978-83-60245-73-6

„Powroty” Ewy Grzywacz

Udany debiut poetycki Ewy Grzywacz 

                                                                      

 

„Powroty” Ewy Grzywacz to piękna poetycka opowieść o miłości.

Autorka w 73 niebanalnych i jakże poruszających obrazach, w których poezja przetkana jest prozą poetycką, odsłania głęboki świat uczuć – pisze o szczęściu i tęsknocie.

To  opowieść zmysłowa i niepowtarzalna w swej codzienności, czyta się ja jednym tchem.

Można odnaleźć niej własne emocje, a nawet tę wymarzoną miłość – miłość swojego życia.

Tomik dopełniają  świetne, pełne poezji zdjęcia z autorką, które wykonał na potrzeby tego tomiku Tomasza Lenarczyk z LenArt  Studio.

A także interesująca recenzja pióra poety Witolda Stawskiego.

Książka liczy 92 strony. Cena za egz. – 15 zł., plus 7 zł koszty przesyłki.

Książkę można kupić w naszym wydawnictwie, a także w sieci księgarskiej MJL Lus w Pile, m.in. w księgarni przy ul. 14 Lutego w Pile i w pilskim IBI.

 

 

 

 

 

 

—————————– 

 

O „Powrotach” Ewy Grzywacz

 

Przeczytałem teksty Ewy Grzywacz i zamyśliłem się… Wydawałoby się, że o miłości napisano już wszystko i każdy kolejny wiersz na ten temat, to tylko przestawienie już znanych wyrazów i użycie tych samych sformułowań w innej kolejności. Ale przecież w poezji najważniejsza jest szczerość. Opisanie tego, co w człowieku najcenniejsze, jego emocji. W tych wierszach jest fascynacja drugim człowiekiem, zauroczenie – takie bez granic, takie oczywiste i takie prawdziwe „i znów posoliłam kawę / wygotowałam wodę na herbatę / skręciłam w lewo, zamiast w prawo / pomalowałam połowę ust /włożyłam letnią sukienkę / a przecież zima.”

Z tekstów E. Grzywacz słychać krzyk o uczuciu, które rozlewa się gwałtownie i pełznie omijając liczne wątpliwości. „…nienawidzę niedzieli… na pozór spokojnej / gdy wśród najbliższych, a sama z myślami…”.

Nie ma w tych wierszach metafor, nie ma melancholii, jest jasny i czytelny przekaz tego co autorka chce powiedzieć innym. Jestem pozytywnie zaskoczony oszczędnością słów i ich doborem, uruchamiającym moją, czyli odbiorcy, wyobraźnię: „zostawiłam w kieszeni twojej koszuli kawałek serducha. Wypadałoby oddać.”

Są i próby porządkowania tego, czego nie da się uporządkować. „Ciężko posprzątać po Tobie/ Gdzie nie spojrzę Twoje słowa w powietrzu pozawieszane…”

Czyta się te utwory, jak „słownik rzeczy oczywistych”, ale przecież to przyjemne, czytać o tym co znam, co czuję, co zapisał ktoś inny, kto przeżywa tak samo. Uśmiecham się do siebie, czytając kolejne wersy, kiwam głową i mruczę pod nosem: „no tak, właśnie tak…”.

Nie przeszkadzają mi drobne niedostatki warsztatowe, bo przecież taka miłość, jaką opisuje poetka, może być trochę niepoukładana, nieposłuszna i wychodząca z na margines poprawności. Najważniejsze, że jest szczera!

Autorka schowała między wyrazami, kropkami i przecinkami, taki ładunek energii, że chciałoby się coś z tego zabrać dla siebie. Te wiersze trzeba przeczytać jeden za drugim. Kiedy się zacznie, nie wolno ich odkładać do jutra. Trzeba się nimi upić natychmiast, by z każdym kolejnym tekstem poczuć zawrót głowy. A za jakiś czas do nich wrócić i… smakować.

 

                                                                                                                                                                                                                                                                    Witold Stawski

——————————————-

 

Kilometry tęsknoty 

To poruszająca, bardzo przejmująca, dygocąca w delikatnej acz wszechobecnej tęsknocie poetycka opowieść o miłości. I choć „kilometry tęsknoty niełatwo pokonać” – jak pisze Ewa Grzywacz – to warto żyć dla Miłości, która była i jest – choć bywa że w pustej przestrzeni.  Bo bez Miłości po co żyć, „na próżno wstawać rano”. W miłości wszystko jest oczywiste i nic nie jest oczywiste – jak w poetyckich, nastrojowo-lirycznych obrazach Autorki, wiele z nich to piękna liryka nasączona subtelną erotyką.

Przesłanie  utworu jest przejrzyste – „Szczęście to spojrzenie w jego źrenice, tak niewiele, a ogrom. Natchnienie na całe życie”.  Każdy może odnaleźć w tych „kilometrach tęsknoty” i swoją drogę do szczęścia, nawet tego krótkotrwałego, bo ono nadaje sens naszemu życiu. Zapraszam do lektury. Warto!

                                                                                                                                                                                                                                                                                         Zuzanna Przeworska   

 

———————————–

©Copyright by Ewa Grzywacz

Zdjęcia wewnątrz tomiku:

Tomasz Lenarczyk

 

Zdjęcie na okładce

Ewa Grzywacz  

 

Redakcja

Zuzanna Przeworska

 

Wydanie I, Piła 2017

 

Wydawca

Wydawnictwo Media Zet

Zuzanna Przeworska

64-920 Piła, ul. Salezjańska 11/8

tel./fax (67) 213  24  92

www.wydawnictwomediazet.pl

e-mail: mediazet@wp.pl

 

Druk

TOTEM Inowrocław

 

ISBN 978-83-60245-72-9

Tomik poetycki „Piruet” Roberta Kołosowskiego

Z „Piruetem”  – do  poezji! 

 

1-okladka-tomiku-piruet                        2-okladka-tomiku-piruet

 

To pierwsza książka Roberta Kołosowkiego – i jakże udany to debiut poetycki.
Są to wiersze bardzo autorskie, prawdziwe, pełne życia – w wielu odsłonach życia. Porażają szczerością przekazu poetyckiego.
Dużo w nich dobrej poezji. Nie ma banału – jest obraz.
Wiersze podane są w lapidarnej formie, dzięki temu zyskują na przesłaniu.
Ten niepowtarzalny klimat poetycki dopowiadają świetne ilustracje artysty plastyka i zarazem poety, autora wielu tomików poetyckichMARKA KOTKIEWICZA z Wałcza.
„Piruet” Romana Kołosowskiego to wyjątkowo ciekawy tom wierszy, który każdy miłośnik poezji powinien przeczytać.
Można powiedzieć, że to „Piruret” na obie nogi!

 

Książkę można kupić w naszym wydawnictwie, a także w sieci księgarskiej MJL Lus w Pile, m.in. w księgarni przy ul. 14 Lutego w Pile i w pilskim IBI.

 

cokladka-2-strony-tomiku-piruet

 

POETA ROBERT KOŁOSOWSKI O SOBIE: 

Skazany na rocznik 1978. Osadzony w mieście Wałcz.
Chcieli ze mnie zrobić robotnika,
ja pragnąłem być zakonnikiem,
a skończyłem w Zamkniętych Oddziałach Psychiatrycznych.
Niestety, wśród normalnych żyje się po wariacku
jak na ciągłym Detoksie.

                    

A oto trzy wiersze z tego pięknego tomiku:

ROBERT KOŁOSOWSKI  

krawężnik         

siedzę i piję

toczy się butelka za butelką

dla mnie dno jest wszechświatem

krzyk o pomoc

prośba

papieros z chodnika

co za różnica

krew na twarzy

czy na ubraniu

mija dzień

od rana

znów to samo

 

 

zamykanie

 

zamykam oczy i uśmiech piękny

pot na czole zamykam drzwi

bezpiecznie nikt nie przyjdzie

młodości zamykam etap

do siwych włosów przyzwyczaić się trzeba

nadejdzie czas zwiotczałego ciała

ktoś zapuka i wejdzie

wieko trumny zamknie

 

 alt

 

śpiewała z wiatrem

słuchały ją drzewa

ptaki na dłoń sfruwały

nastała cisza w polu traw

 

————————————————————

© Wiersze – Copyright by Robert Kołosowski  –

© Ilustracje – Copyright by Marek Kotkiewicz

 

Okładka, ilustracje – Marek Kotkiewicz  

 

Redakcja – Zuzanna Przeworska

 

Wydanie I, Piła 2016

Str. 36 +4,  cena 15 zł

ISBN 978–83–60245–68–2

Wydanie I, Piła 2016

 

Wydawca

Wydawnictwo Media Zet

Zuzanna Przeworska

64-920 Piła, ul. Salezjańska 11/8

tel./fax (67) 213  24  92

www.wydawnictwomediazet.pl

e-mail: mediazet@wp.pl

 

Druk

Zakład Poligraficzny Henryk Górowski

64-920 Piła, ul. Wojska Polskiego 66

tel. 67 212 25 60

 

 

 

 

 

Wiersze wybrane Jana Ubowskiego

Ślady poetyckiej obecności,

czyli „Wiersze wybrane” Jana Ubowskiego

 

1.Wiersze wybrane okładka

2 Wiersze wybrane okładka

 

To niezwykły, debiutancki  tomik poezji.

Jego autor Jan Ubowski  zmarł przedwcześnie w 2010 roku, pozostawiając po sobie trwałe ślady pamięci – wiersze publikowane przed laty w „Głosie Trzcianki”, a także rękopisy przechowywane w domowych archiwach jego przyjaciół i znajomych.

Biblioteka Publiczna im. Kazimiery Iłłakowiczówny w Trzciance zdecydowała się wydać spuściznę poetycką Jana Ubowskiego, inaugurując zarazem serię wydawniczą „Trzcianecka Biblioteka Debiutów”.

_______________________________

Tomik nosi tytuł „Wiersze wybrane”. Oto publikowane w tym tomiku „Wspomnienie o Janku Ubowskim” pióra dyrektora trzcianeckiej Biblioteki, utytułowanego recytatora i miłośnika poezji, Włodzimierza Ignasińskiego:

 Wspomnienie o Janku Ubowskim

Jan Ubowski – bibliotekarz, radny Rady Miejskiej Trzcianki trzech kadencji, redaktor naczelny nieistniejącego obecnie „Głosu Trzcianki”,  poeta.

Kim właściwie był Jasiu Ubowski (bo tak o nim mówiliśmy – Jasiu)?  Wydaje mi się, że jednak poetą, może nawet romantykiem, trochę nieuporządkowanym, niewątpliwie z wadami, jak u każdego, jakby niepogodzonym z tym światem, snującym się po trzcianeckiej ulicy w drodze do Białej, w której pracował. Trochę poddenerwowany, zawsze jednak zatroskany, o Trzciankę, o Polskę; interesujący się wydarzeniami, komentujący je na bieżąco….

Tuż przed śmiercią po Tygodniu Kultury Chrześcijańskiej, rozmawialiśmy o jego poezji, o wierszach dobrych, ciekawych i tych mniej doskonałych, bo przecież proces twórczy to ciągłe poszukiwania i eksperymenty. Jednym z jego ostatnich był wiersz o Katyniu. Nie zachwycił mnie. Powiedziałem, że jest zbyt oczywisty. Polemizował, tłumaczył, nie zgadzał się, bronił swoich racji.

Takim go pamiętam – Janka Ubowskiego – ostatniego poetę romantycznego, który nie zdążył wydać tomiku wierszy. Myślę, że my musimy to zrobić, by ocalić od zapomnienia i wiersze, i Jasia.

(…)

Odszedł w ciszy, pogrzeb nie zgromadził tłumów, bo długi weekend czerwcowy…

 

Dziś idę trzcianecką ulicą i czuję jakąś pustkę, i zaczynam rozumieć barokowy paradoks, że „dopiero w pustej przestrzeni można zobaczyć człowieka”.

                                                                                                                                      Włodzimierz Ignasiński

____________________________________________________________________________________

Oto jeden z piękniejszych wierszy Poety:         

Jan Ubowski 
Na czterdzieste urodziny

                                  Samemu sobie

 

marzeń nie można

nosić w dziurawych kieszeniach

 

pytam sam siebie

co to za życie?

tyle wieczorów przechlapanych alkoholem

tyle miłości przegranych

czy można żyć z tą samotnością

 

przecież  życie nie może

być jak złota klatka

trzeba się uwolnić

i chodzić szczęśliwym

między kałużami

z duszą na ramieniu

cieszyć każdą chwilą

każdą przyjaźnią

nie mówić głośno

że jest źle

 

przecież tam za rogiem

może się czai szczęście

które trzeba dotknąć

i przebudzić z złych snów

cieszyć każdym dniem

i dziękować za życie

takim jakim ono jest

 

może zakwitnę miłością

w ten deszczowy marcowy dzień

 

____________________________________________________________________

Jaka to poezja?

Zuzanna Przeworska:To poezja odkryć mikrokosmosu autora i wnętrza pojedynczego Człowieka.

Wiersze dają pełne spektrum jego możliwości poetyckich. Oczywiście, są różne i nierówne. Wśród nich liryki pełne niespełnienia. wiersze egzystencjalne, refleksyjne,  zaangażowane. Największe wrażenie robią – i najwięcej w nich poezji – wiersze osobiste autora – zmagał się ze światem, poraża w nich ból istnienia. Chciał żyć jak Stachura. I był w tych osobistych wierszach nawet trochę do niego  podobny. Też odszedł za wcześnie…
Tomik Jana Ubowskiego jest nie tylko ciekawym dokumentem czasu, ale zapisem emocji i refleksji poety, a to chyba jest najcenniejsze. To taka poetycka rozmową o życiu z samym sobą i czytelnikiem.  A pytania, które w tomiku padają, wciąż są aktualne.”      

 

_____________________________________________

Wydanie I, Piła 2016

Wybór wierszy i redakcja tomiku Włodzimierz Ignasiński

Biogram i nota edytorska – Katarzyna Hołys

Projekt okładki– Janina Samolczyk

Ilustracje – motywy z obrazów  Marka Kotkiewicza

Redakcja – Zuzanna Przeworska

Wydano dzięki:

Biblioteka Publiczna Miasta i Gminy  im. Kazimiery Iłłakowiczówny w Trzciance

ul.  Sikorskiego 22, 64-980 Trzcianka

Trzcianecka Biblioteka Debiutów  nr 1/2016

Wydawca: Wydawnictwo Media Zet Zuzanna Przeworska

Format 13 cm x 20 cm

str. 80

ISBN 978-82-60245-67-5

cena -15 zł

Tomik „Wiersze wybrane ” Jana Ubowskiego można kupić w sieci księgarń „MJL” Lus w Pile, a także zamawiając tu w Internecie.

 

___________________________

Katarzyna Hołys – Nota edytorska

 

Wiersze wybrane Jana Ubowskiego  to zbiór utworów publikowanych w latach 1989–2000 w „Głosie Trzcianki”  oraz przekazanych przez przyjaciół i znajomych autora na cele niniejszej edycji.

Biblioteka Publiczna im. Kazimiery Iłłakowiczówny w Trzciance pragnie podziękować za ich podarowanie Pani Monice Stępniak, Pani Barbarze Wiśniewskiej oraz Panu Mieczysławowi Ślesickiemu.

Tomik ten nie prezentuje całego dorobku poety, jednak dzięki Państwa zaangażowaniu udało się stworzyć wybór, który stanowi emocjonalny portret Jana Ubowskiego.

 

 

Jan Wiktor Sowa – „Tak to jest”

Tomik „Tak to jest” Jana Wiktora Sowy 

 

 

SŁOWA, SŁOWA, SŁOWA…

Prolog:

MĄDROŚĆ ŻYCIOWA

Od słowa do słowa –

Rodzi się w nas mądrość życiowa.

Jeśli ktoś chce – niech tę mądrość kupi;

Świadomy, że i tak do śmierci

pozostanie głupim.

W DRODZE DO ST TROPEZ

 

Autokar mknie Autostradą Słońca.

Jest pochmurno.

Patrzę przed siebie i widzę twoją głowę.

Ale jest to zaledwie wierzchołek góry lodowej.

A w eterze piosenki francuskie

walczą z amerykanizmem zniewalającym.

Prowansja i góra lodowa.

Rozściełane dachy w stylu rzymskich budowli,

kawał historii i dramatów kawał.

Wszędzie dumne cyprysy –

jak gdyby ślady Van Gogha.

Równiutkie poletka winnic.

– Trza by się czegoś napić.

Aznavour – Natalie…

Słońce przebija chmury.

Czy prowansalskie słońce stopi lodową górę?…

– Proszę państwa – zbliżamy się do St Tropez.

 

 

 

TAK_TO_JEST_okladka

 

 

Okładka – Olga Hausmann

Ilustracje – autor

Zdjęcia obrazów – Mariusz Żubryj

Dobór utworów i ilustracji:

Ewa Hausmann, Dorota Klawa, Dominika Sowa-Kamińska, Magdalena Klawa

 

Redakcja – Zuzanna Przeworska

Wydanie I, Piła 2016

Format: 14 cm x 21 cm puttygen , str. 88

ISBN 978 -83 -60245 – 64-4

Cena 13 zł

Jan Wiktor Sowa – „Sowi – strzały, czyli przykąski i pała – janki”

Tomik „Sowi – strzały, czyli przykąski i pała-janki” Jana Wiktora Sowy 

 

SŁOWA KONSTRUKTYWNE

(BEZ  JADU)

 

Prolog:

ŻARTY

„Dobry żart, tynfa wart.”

A gdy żartów jest mrowie,

Kto cenę podpowie?

Autor na zbyt wiele nie liczy,

Może coś dorzucą sami czytelnicy?

OSTRZEŻENIE

 

Uważaj na fraszki, bo lata przeminą,

Nim zorientujesz się co jest prawdą, co kpiną.

Na pocieszenie – tyle z tego wynika,

Że kpina jest autora, prawda – czytelnika.

SOWI-STRZALY_czyli_PRZYKASKI_I_PALA-JANKI_okladka

 

Okładka – Olga Hausmann

Ilustracje – autor

Zdjęcia obrazów – Mariusz Żubryj

Dobór utworów i ilustracji:

Ewa Hausmann, Dorota Klawa, Dominika Sowa-Kamińska, Magdalena Klawa

 

Redakcja – Zuzanna Przeworska

Wydanie I, Piła 2016

Format: 14 cm x 21 cm , str. 88

ISBN 978 -83 -60245 – 63-7

Cena 13 zł

Jan Wiktor Sowa – Ćwierć serio – pół żartem”

Tomik „Ćwierć serio – pół żartem” Jana Wiktora Sowy 

 

SŁOWA, SŁÓWKA, SKOJARZONKA…

 

Prolog:

DYSTANS

Trzymając się ziemi – czasem bujam w obłokach,

By spojrzeć na życie – z przymrużeniem oka.

Gdyż moim najwyższym w życiu jest awansem –

Patrzeć na wszystko z ogromnym dystansem.

ŻYCIE RZECZY ZACZAROWANE

 

Być artystą to znaczy umieć nadać rzeczom zwykłym

– słowem, dźwiękiem, formą, kolorem –

impuls życia

przemawiający do zmysłów i duszy

człowieka wrażliwego na piękno.

CWIERC_SERIO_okladka

Okładka – Olga Hausmann

Ilustracje – autor

Zdjęcia obrazów – Mariusz Żubryj

Dobór utworów i ilustracji:

Ewa Hausmann, Dorota Klawa, Dominika Sowa-Kamińska, Magdalena Klawa

 

Redakcja – Zuzanna Przeworska

Wydanie I, Piła 2016

Format: 14 cm x 21 cm , str. 88

ISBN 978 -83 -60245 – 62-0

Cena 15 zł