Edmund Muscari Czynszak – tom wierszy „Pudrowana zwyczajność”

„Ludziom na pociechę, sobie na osłodę”, czy o „Pudrowanej zwyczajności” Edmunda Muscari Czynszaka 

 

Do czytelników dotarł już najnowszy, jakże interesujący, tom wierszy Edmunda Muscari Czynszaka pt. „Pudrowana zwyczajność”, który ukazał się nakładem Wydawnictwa Media Zet.

To wiersze pełne emocji, refleksji i empatii, bardzo osobiste i wyjątkowe w twórczości tego uzdolnionego poety.

          

„Pudrowana zwyczajność” Edmunda Muscari Czynszaka to interesujący, przejrzysty i pełen refleksji tom wierszy, w którym poeta odsłania to, co w dojrzałości życia – jakby z marszu – zostało upiększone, „przypudrowane”. I czyni to w sposób mistrzowski.

Odsłania bowiem w błyskotliwych obrazach poetyckich tę naszą ludzką, jakże ułomną, a przez to skomplikowaną zwyczajność wynikającą nie tylko z metryki i czarnych chmur, jakie nad życiem każdego z nas się pojawiają. „Przebyte choroby / odejście ukochanej osoby / znieczuliły moją ocenę tego / co za mną i przed mną / pozwala dostrzec każdą skazę / w blasku pogodnego poranka / czy listopadową ciemną noc” – poeta pisze wprost, bez „pudrowania”, w wierszu „Diagnoza”.

Odsłania też codzienność, która – tak również bywa – napawa optymizmem, niesie radość. „Pod maską pogodnego / uśmiechu skrywane myśli / słowa zapisuję w tekstach / popełnianych wierszy / ludziom na pociechę / sobie na osłodę” – przekonuje w otwierającym tom wierszu „Życie”. Przywołuje też „czułe struny moich wspomnień”.

Prawda uczuć i nazywanie rzeczy, bez „pudrowania”, ale po poetycku, to największa wartość tego zbioru. To poezja, która przemawia własnym głosem, porusza i skłania do refleksji.

 

Jakże pięknie i przejmująco pisze o tym w słowach do czytelników sam poeta  Edmund Muscari Czynszak:

Po ponad dwuletniej przerwie postanowiłem podzielić się z Wami wierszami, jakie powstały w tym okresie, a był to bardzo trudny czas dla mnie i moich bliskich.

Tym razem będą to teksty z odciśniętym piętnem niepewności i bólu, jaki towarzyszył mi w czasie ich powstawania.

Wiersze te emanują wyraźną i głęboką refleksją, która na ogół pojawia się z jesienią życia – i właśnie te szczere i pojemne refleksje o życiu,  wzbogacone bagażem doświadczeń, odcisnęły się w wielu moich tekstach.

Wielu z moich znajomych i przyjaciół, z którymi dzieliłem się tymi wierszami, proponowało mi, bym nie zamieszczał ich w przygotowywanym tomiku. Ja natomiast zdecydowałem się podzielić tym, co w tym czasie było treścią mego życia, kiedy czułem się znokautowanym przez opaczność. Wciąż ufam, że kiedyś jeszcze zdołam się podnieść z tych desek, zdołam też zrzucić z pleców obezwładniający mnie bagaż doświadczeń, by jak kiedyś ponowne degustować się życiem.

Zatem zapraszamy do lektury „Pudrowanej zwyczajności” Edmunda Muscari Czynszaka. Można degustować się życiem, ale i poezją poety.

 

 

           

 

Informacja o książce 

 

Copyright by Edmund Muscari Czynszak -wiersze „Pudrowana zwyczajność”

Copyright by Maciej Czynszak – zdjęcia

Wszystkie prawa zastrzeżone.

 

Opracowanie, redakcja

Zuzanna Przeworska

 

Zdjęcia –Maciej Czynszak

Str. 60,  oprawa twarda ze skrzydełkami 2 x 100 mm

 

Wydanie I

Piła, 2024

 

Wydawca

Wydawnictwo Media Zet Zuzanna Przeworska

64–920 Piła, ul. Salezjańska 11/8, tel.668 000 335

 

e-mail: mediazet@wp.pl

www.wydawnictwomediazet.pl

Opracowanie graficzne

Oficyna Reklamowo-Edytorska DRACO-ART Piła

Renata Drozd

 

Druk

Drukarnia TOTEM Inowrocław

 

ISBN 978-83-66635-26-5

——————————–

Zamówienie

 

 

Książkę „Pudrowana zwyczajność”  Edmunda Muscari Czynszaka

można zamówić u wydawcy:  wysyłka pocztą –

cena za 1 egz.  z kosztyami przesyłki – 27 zł . Można tę kwotę  – 27 zł wpłacić
na konto wydawnictwa – proszę podać dokładny adres:

Wydawnictwo Media Zet Zuzanna Przeworska

ul. Salezjańska   11/8, 64-920 Piła

NIP 764-156-24-68

Konto – Bank Pekao S.A.  II O. w Pile

nr 19 1240 1705 1111 0011 1964 8646

Książkę wyślemy po wpłacie na konto

tel. 668 000 335

Barbara Dubikajtis – „Jak zostałam torunianką – Wspomnienia z 1 poł. XX wieku”

 

Literacki dokument czasu, czyli „Jak zostałam torunianką” Barbary Dubikajtis

 

Do czytelników trafia właśnie błyskotliwa, napisana z dużym polotem książka Barbary Dubikajtis „Jak zostałam torunianką – Wspomnienia z 1 poł. XX wieku”, która ukazała się nakładem Wydawnictwa Media Zet.

To książka niezwykła i wyjątkowa. Z wielu powodów. Jest to bowiem niejako saga rodu Podlaszewskich  i Przyłuskich – krewnych autorki na tle życia społeczno – gospodarczego i politycznego Polski sprzed I wojny światowej, w okresie międzywojennym, podczas II wojny światowej i krótko po wojnie – do 1951 roku. Ta publikacja to wręcz bezcenny zbiór informacji, zdarzeń, obrazków obyczajowych i różnych opowieści, w tym anegdotycznych, odtwarzających tamte lata z dużą wnikliwością, dociekliwością i talentem narracyjnym.

        

„Te niekiedy bardzo osobiste wspomnienia rodzinne – wyjaśnia w tekście „Kilka słów o autorce” Jerzy Dubikajtis , syn autorki – splatają się z opisem różnych społeczno -politycznych wydarzeń i zjawisk z tamtych czasów. Dotyczą one m.in. schyłku ziemiańskiego stylu życia, przeobrażeń pozaborowego społeczeństwa, kryzysu ekonomicznego, terroru okupacyjnego, powojennej biedy, walk frontowych, jak również odbudowy kraju, niebezpieczeństw czasu powojennego i początków systemu totalitarnego”.

Barbara Dubikajtis, z domu Podlaszewska, prawnik z wykształcenia, która ze swym już śp. mężem Lechem Dubikajtisem, znanym matematykiem, zwiedziła kawał świata – jak się okazuje, zaczęła opisywać historię swojej pomorsko-wielkopolskiej rodziny oraz pierwsze lata swego życia w Toruniu  (1929-1951) już przeszło dwadzieścia lat temu, na początku lat dwutysięcznych. Na szczęście dla czytelników Wspomnienia te nie pozostały w szufladzie, choć pierwotnie miały być przeznaczone tylko i wyłącznie dla najbliższej rodziny autorki, a przede wszystkim dla najmłodszego wówczas pokolenia jej wnuków. W 2023 roku o Wspomnienia te upomniał się syn autorki, Jerzy Dubikajtis, który autorkę nie tylko zainspirował do uzupełnienia Wspomnień, także wzbogacił je o informacje pochodzące z późniejszych źródeł oraz dodatkowe, bardzo szczegółowe i ciekawe przypisy, po czym sam przygotował materiały, w tym zdjęcia rodzinne i dokumentalne do druku. I zrobił to z dużą klasą i znajomością sztuki edytorskiej.

„Książka „Jak zostałam torunianką – Wspomnienia z 1 poł. XX wieku” Barbary Dubikajtis to książka, która czyta się z dużym zainteresowaniem, jej lektura wciąga, zachęca i zaskakuje wielością opisów, szczegółów i detali. Imponujący to literacki dokument czasu.

„Wspomnienia p. Dubikajtis można polecić każdemu interesującemu się przeszłością Torunia. Coś, co się czyta tak lekko, jednocześnie nabywając wartościowej wiedzy, nie zdarza się w tego typu literaturze często” – pisze we „Wstępie” do książki Jerzy Łukaszewski, badacz historii ziemi pomorskiej.

Poniżej prezentujemy wybrane strony książki:

     

    

Książkę tę polecam  wszystkim, którzy chcą wzbogacić swoją wiedzę o tamtych latach.  Jest to bowiem kawał ciekawej historii w innym niż podręcznikowym wydaniu. Po prostu chce się czytać „Jak zostałam torunianką” Barbary Dubikajtis.

Zapraszam. Naprawdę warto!

 

 

Informacja o książce 

 

Copyright by Barbara Dubikajtis

Copyright by Jerzy Dubikajtis

Wszystkie prawa zastrzeżone.

 

Książkę przygotował do publikacji:

Jerzy Dubikajtis 

 

Redakcja

Zuzanna Przeworska

 

Zdjęcia – z archiwum rodzinnego Barbary Dubikajtis

Zdjęcie bł. ks. Stefana Wincentego Frelichowskiego

pochodzi z Internetu: https://frelichowski.com

 

Str. 248,  oprawa twarda

 

Wydanie I

Piła, 2024

 

Wydawca

Wydawnictwo Media Zet Zuzanna Przeworska

64–920 Piła, ul. Salezjańska 11/8, tel.668 000 335

 

e-mail: mediazet@wp.pl

www.wydawnictwomediazet.pl

Opracowanie graficzne

Oficyna Reklamowo-Edytorska DRACO-ART Piła

Renata Drozd

 

Druk

Drukarnia TOTEM Inowrocław

 

ISBN 978-83-66635-24-1

——————————–

Zamówienie

 

Książkę „Jak zostałam torunianką – Wspomnienia z 1 poł. XX wieku” Barbary Dubikajtis

można zamówić u wydawcy:  wysyłka pocztą –

cena za 1 egz. – 35  zł +20 zł  koszty przesyłki. Można tę kwotę  – 55  zł wpłacić
na konto wydawnictwa – proszę podać dokładny adres:

Wydawnictwo Media Zet Zuzanna Przeworska

ul. Salezjańska   11/8, 64-920 Piła

NIP 764-156-24-68

Konto – Bank Pekao S.A.  II O. w Pile

nr 19 1240 1705 1111 0011 1964 8646

Książkę wyślemy po wpłacie na konto

tel. 668 000 335

 

    

 

Barbara Dubikajtis – autorka książki „Jak zostałam torunianką – Wspomnienia z 1 poł. XX wieku” – w portrecie ze słów

 

„Jak zostałam torunianką…” 

 

Barbara Dubikajtis z d. Podlaszewska (ur. 1928)

od swych najmłodszych lat związana jest z Toruniem. Tu się wychowała i chodziła do szkoły, ukończyła studia prawnicze na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika (1947–1951), wyszła za mąż za Lecha Dubikajtisa (1951) oraz urodziła trójkę dzieci: Beatę, Jerzego i Jacka; ma pięcioro wnuków: Piotra, Jana Pawła, Julię, Dianę i Karolinę.

W latach 60. i 70. pracowała zawodowo, m.in. jako nauczyciel akademicki w zakresie historii państwa i prawa oraz zagadnień związanych z informacją naukową.

W latach 1982–2003 przebywała za granicą, głównie we Włoszech, towarzysząc swojemu mężowi pracującemu tam jako profesor matematyki.

Obecnie mieszka w Toruniu.

Jest autorką książki „Jak zostałam torunianką – Wspomnienia z 1 poł. XX wieku”, która ukazała się w 2024 roku nakładem Wydawnictwa Media Zet. To błyskotliwy literacki dokument czasu.

 

Promocja książki „Fraszki i wierszowane igraszki” Romana Koeniga w Jastrowiu – rodzinnym mieście autora

Zaproszenie na wieczór autorski  z Romanem Koenigiem – po książkę i autograf 

    

 

Na spotkanie z autorem najnowszej książki „Fraszki i wierszowane igraszki” Romanem Koenigiem zaprasza Ośrodek Kultury w Jastrowiu. Spotkanie odbędzie się we wtorek, 12 marca 2024 r. o godz. 17 w sali widowiskowej tamtejszego Ośrodka Kultury.

Warto skorzystać z tej ciekawej propozycji, bowiem autor cudownie opowiada o swojej twórczości, słowa skrzą się humorem, a w utworach tyle wiedzy i bystrych obserwacji o  świecie, do którego autor ma duży dystans, tak jak do samego siebie.

Książka jest piękna, ciekawa, wielowątkowa, wiele w niej mądrości życiowej i błyskotliwych refleksji o życiu; bardzo starannie wydana przez Wydawnictwo Media Zet. Nie można wręcz oderwać się od jej lektury. Pozytywnie nastraja do życia. Sprawia, że częściej możemy się uśmiechać.

Podczas spotkania będzie można kupić książkę i otrzymać cenny autograf od autora. Zapraszam w imieniu organizatorów.

Roman Koenig „Fraszki i wierszowane igraszki”

 

Autor zadziwia, czytelnik podziwia, czyli o „Fraszkach i wierszowanych igraszkach” Romana Koeniga 

 

Dawno nie czytałam tak zabawnej, pełnej uroku i zarazem pełnej mądrości życiowej książki – to „Fraszki i wierszowane igraszki” Romana Koeniga, która niedawno ukazała się nakładem Wydawnictwa Media Zet.

   

Z pewnością książka ta, o której można powiedzieć, że są to fraszki i poetyckie blaski, zyska dużą przychylność czytelników i krytyki literackiej.

Jakby wbrew temu, o czym sam autor pisze, powiedzmy: pisze z przymrużeniem oka,  w swym Wstępie do tej książki:

„Moja książka

Wyjdzie książka – może dobra?

Wiem, nie będzie z tego Nobla,

świat poety się nie wali,

chociaż Nike też w oddali.

 

Myślę jednak, że czasami

wiersz rozerwie i rozbawi,

rozpogodzi, rozkołysze

i dlatego Wam je piszę”.

 

W książce aż skrzy się humor. Słowa są czyste jak tafla wyciszonego jeziora, zwiewne, lekkie i pojemne, niosą się obrazem. Książka jest przejrzysta, i co ważne – z głębią przesłania. Można się w niej zobaczyć jak w lustrze. I nie o nasze odbicie w lustrze chodzi, ale o nasze postawy życiowe i życiowe wybory. Autor, który ma znakomity dystans do siebie i do świata, i równie znakomite poczucie humoru, doskonale maluje słowem nasze portrety psychologiczno-społeczne, często czyniąc to właśnie z przymrużeniem oka; bywa bowiem, że pretekstem do tej malowniczej prezentacji stają się choćby… ptaki, z którymi – jak się okazuje – mamy też sporo wspólnego. Te zdumiewająco ciekawe, wręcz inteligentne przejścia od ptaków i ich pełnych odkryć opisów i zachowań do kreacji głębszych refleksji o życiu: na wesoło i poważnie – są mocną stroną tej interesującej książki. Oto kilka przykładów: „Ptak nie musi mieć poklasku/ Czasem czerń dodaje blasku” (Kawka); czy fraszka o kosie, który „udać może dźwięk komórki” i sam też, gdy przyjdą chęci / śpiewa coś z własnej pamięci”, czy też fraszka o pawiu: „W tym mnie nikt już nie ostudzi/ chcę porównać go do ludzi”… .

Można powiedzieć: autor zadziwia, czytelnik podziwia!

Roman Koenig sprawnie bowiem włada słowem i światem tego słowa. Jak artysta. Urzeka lekkość formy, płynność narracji, urzekają też te cudowne wtrącenia nawiązujące do rozmowy z czytelnikiem: „Tu jestem szczery…”,  Wiem, się nieźle rozpędziłem…”. To sprawia, że te z pozoru niby proste i ładne, opowiadane ze swadą, utwory nabierają zupełnie innego sensu, charakteru. Są uniwersalne. Na każdą pogodę i niepogodę, na każde czasy. Tyle w nich bowiem niebanalnych przesłań i autorskich odkryć – głębia w głębi. Dlatego ta książka jest tak cenna i niezwykła.

„Fraszki i wierszowane igraszki” Romana Koeniga to kolejna książka z fraszkami tego utalentowanego autora – długoletniego reportera, stąd te świetne, wyostrzone i jakże trafne obserwacje ludzi i zwierząt – naszego małego i dużego świata. Poprzednią, dobrze już zapowiadającą talent autora, „Fraszki pisane bez flaszki”, wydał kilka lat temu.  Była to jednak skromna pozycja wydawnicza.

Ta z kolei, jakże błyskotliwa, książka „Fraszki  i wierszowane igraszki” ma ponad 300 stron i jest jeszcze znacznie bardziej pojemna niż jej tytuł. Dużo w niej się dzieje. Dużo też w niej poezji, ciekawych skojarzeń („jaskółki były kolorami pachnącego lata…”), celnych spostrzeżeń, świetnych obserwacji w narracyjnym i metaforycznym ujęciu, a także – co szczególnie ujmuje – błyskotliwych, zaskakujących point.

Utwory są wręcz magiczne. Z przyjemnością się je czyta. Czytam i uśmiecham się. Świetnie nastrajają do życia. Można się zanurzyć w ich płynnych obrazach po same uszy i wciąż wypływać, by chłonąć ich brzmienie, pasję, obrazy i raczyć się nimi jak najlepszym daniem. Ze zwykłych słów wychodzą autorowi perełki. O takim twórcy – mistrzu – mówi się, że ma trzecie oko poety – widzi i w słowie wyraża naprawdę dużo!

Książka składa się z 11 rozdziałów: Ptaszki i fraszki; Z fraszką na sztandarze; Starość nie musi być smutna; Świat dookoła nas; Na targu w Pile; Jastrowie i okolica; Troszkę polityki; Uśmiech, pogoda, smutek; O rodzinie i znajomych; Limeryki; Historia znalezionego miecza. Wiele utworów Roman Koenig zadedykował swoim najbliższym, przyjaciołom, znajomym, sąsiadom. Najważniejszą dedykacją obdarował jednak swoją żonę Krystynę, „która zawsze była cennym i życzliwym doradcą, a nawet cenzorem moich utworów”, a także córkę Kasię

„potrafiącą też pisać zgrabne wiersze”.

Książkę ilustrują ciekawie dobrane zdjęcia, nierzadko z humorem, których autorem jest sam poeta Roman Koenig. To tylko dodaje pełni tej książce.

„Fraszki i wierszowane igraszki” Romana Koeniga to świetna lektura dla każdego. Dostarczy nie tylko wielu wrażeń, czasem przysporzy wiedzy, a już na pewno umili czas i pozwoli zobaczyć nam nasz mały i duży świat nieco w innym kolorycie i wymiarze, ucząc zarazem dystansu do siebie. Polecam, naprawdę warto zaprzyjaźnić się z tą książką.

Poniżej: 

Roman Koenig – Wstęp do „Fraszek i wierszowanych igraszek”

Informacja o książce

Zamówienie

 

———-

Roman Koenig „Wstęp” do „Fraszek i wierszowanych igraszek” 

Po wydaniu w 2018 roku mojego tomiku fraszek pt. „Fraszki pisane bez flaszki” przyszła kolej na następny. Tym razem bardziej obszerny, choć bez kolorowych zdjęć. Fraszki są, i chyba pozostaną, najbardziej ulubioną formą literackiego przekazu, która sprawia mi i otoczeniu najwięcej radości. Jak napisałem w pierwszym moim tomiku:

„Baz zakąski i bez flaszki

pisać mogę swoje fraszki…”

A po pewnym czasie doszedłem do wniosku, że:

„Z małą fraszką, w pełnej glorii,

można też wejść do historii.”

Wiele fraszek zamieszczałem na swoim profilu na Facebooku w formie postów, zawsze z jakimś zdjęciem. To była bardzo przyjemna dla mnie łączność z Czytelnikami, nie tylko ze względu na liczne „lajki”, ale także miłe komentarze. Niektórzy moi znajomi, jak na przykład Elżbieta Łatko, Jerzy Przeczewski czy Cezariusz Słomkowski pisali komentarze wierszem, co sprawiało mi dodatkową przyjemność.

W pisaniu innych wierszy bardzo pomógł mi literat i poeta z Krakowa, pan Mariusz Parlicki, którego mieliśmy przyjemność gościć w naszym domu. To on uświadomił mi, że są jeszcze inne formy wesołych wierszyków, nie tylko fraszki ale również limeryki, lepieje, altruitki, moskaliki, onamudaje i wesołe epitafia. Niewielka ich część znalazła się w moim zbiorze. Stąd tytuł „Fraszki i wierszowane igraszki”.

Wiele wierszy ma delikatne zabarwienie polityczne, inne są wierszowanymi relacjami z wycieczek, spotkań lub komentarzem jakiegoś wydarzenia, np. „Na rynku w Pile” lub „Świnki w Jastrowiu”:

„…co wolności chwile miały,

gdy z transportu uciekały”.

W ostatnim rozdziale zamieszczony został utwór pt. „Historia znalezionego miecza”. To wynik ogólnopolskiego konkursu literackiego na „Legendę o średniowiecznym mieczu”, którego organizatorem było Muzeum Ziemi Złotowskiej. Jury najwyżej oceniło moją legendę spośród wielu prac przesłanych z całego kraju. Bardzo cenię sobie to wyróżnienie.

Mam nadzieję, że każdy z Czytelników znajdzie tu coś dla siebie. Życzę miłej lektury.

—————————————

Informacja o książce 

 

© Copyright by Roman Koenig – tekst: „Fraszki i wierszowane igraszki”

© Copyright by Roman Koenig – zdjęcia

© Copyright by Kazimierz Stachurski –  rysunki w rozdziale „Historia znalezionego miecza”

Wszystkie prawa zastrzeżone.

 

Zdjęcia

 Roman Koenig

 

 Opracowanie, redakcja

Zuzanna Przeworska

 

 Wydanie I

Piła, 2024

 

Wydawca

Wydawnictwo Media Zet Zuzanna Przeworska

64–920 Piła, ul. Salezjańska 11/8, tel.668 000 335

www.wydawnictwomediazet@wp.pl

e–mail: mediazet@wp.pl

 

Opracowanie graficzne

Oficyna Reklamowo-Edytorska DRACO-ART Piła

Renata Drozd

 

Druk

Drukarnia TOTEM Inowrocław

ISBN 978-83-66635-23-4

——————————–

Zamówienie

Książkę „”Fraszki i wierszowane igraszki” Romana Koeniga

można zamówić u wydawcy:  wysyłka pocztą –

cena za 1 egz. – 40  zł +15,00 zł  koszty przesyłki. Można tę kwotę  – 55  zł wpłacić
na konto wydawnictwa – proszę podać dokładny adres:

Wydawnictwo Media Zet Zuzanna Przeworska

ul. Salezjańska   11/8, 64-920 Piła

NIP 764-156-24-68

Konto – Bank Pekao S.A.  II O. w Pile

nr 19 1240 1705 1111 0011 1964 8646

Książkę wyślemy po wpłacie na konto

tel. 668 000 335

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Bajeczna historia w trzcianeckim muzeum, czyli promocja książki „Przygody Trzcinki i Smolika” Włodzimierza Ignasińskiego

 

Było pięknie, twórczo, mądrze i  i zabawnie , czyli kilka słów o wieczorze autorskim WIGNASA 

W przepięknym, stylizowanym wnętrzu sali ekspozycyjnej Muzeum Ziemi Nadnoteckiej im. Wiktora Stachowiak w Trzciance miała miejsce znakomita, niezapomniana  promocja książki „Przygody Trzcinki i Smolika” Włodzimierza Ignasińskiego. Publiczność dopisała! Do autora ustawiła się długa kolejka po autograf… Nic dziwnego, bowiem książka ujmuje wyobraźnią, językiem, kolorytem tamtych czasów i świetnym nawiązaniem do współczesności, pełna niespodziewanych zwrotów akcji, z błyskotliwą narracją i poezją. To książka, która można czytać wiele razy i za każdym razem jeszcze więcej można odczytać piękna i prawdy , także o sobie. Czyta się ją z zapartym tchem, dużo w niej niespodzianek.  To książka do wspólnego, głośnego czytania przez rodziców, dzieci i dziadków. Warto skorzystać z tej niezwykłej propozycji wydawniczej.

    

Nieprzypadkowo spotkanie z tą wyjątkową książką odbyło się w trzcianeckim muzeum, bowiem akcja tej  wielowątkowej pięknej, pełnej poezji baśni dzieje się w czasach mezolitu. Barwnie o tym opowiadał na tym spotkaniu autor książki Włodzimierz Ignasiński. Jak się okazuje inspiracją do powstania „Przygód Trzcinki i Smolika” było odkrycie śladów osady mezolitycznej podczas  budowy ścieżki rowerowej Trzcianka – Smolarnia. Bohaterami są dzieci – Trzcinka i Smolik oraz ich rodzice – matki i ojcowie: Stradoń i Rychlin. Powieść , choć osadzona jest w właśnie w czasach mezolitu, z uwagi na jej mądre i wciąż aktualne przesłanie, można ją odnieść do czasów współczesnych.

I tak rzeczywiście było na tym spotkaniu. Można było oczyma wyobraźni przenieść się w tamte czasy i zobaczyć ludzi, którzy „nie oglądali telewizji i nie sprawdzali niczego w Internecie, ponieważ, jak się już domyślacie, ani telewizji, ani Internetu, ani nawet smartfonów nie było. Patrzyli za to wieczorami na iskrzące się za ekranem ogniska twarze bliskich i słuchali ich niezwykłych historii o tym, co przydarzyło się dzisiaj od rana do wieczora, a jeśli sami przeżyli coś niezwykłego, to też o tym mówili, bo czuli, że historiami trzeba się dzielić z innymi tak samo jak jedzeniem. A kiedy nie mieli nic do powiedzenia, patrzyli w niebo i odkrywali to wszystko, czego sami nie potrafili zrozumieć, bo wiedzieli, że tam znajdą odpowiedzi na najtrudniejsze pytania”.

Spotkanie otworzyła dyrektor muzeum Elżbieta Wiśnicka, prezentując bohatera spotkania, dobrze znanego nie tylko w tym środowisku działacza kultury, utytułowanego recytatora, byłego dyrektora wielu placówek kulturalnych, a teraz debiutującego w roli zdolnego pisarza  i poety!!!

Z autorem rozmowę ciekawie, z biglem, przeprowadziła red. Zuzanna Przeworska z Wydawnictwa Media Zet, wydawca tej publikacji. Autor recytował, nawet rapował poetycki  fragment swojej książki, wywołując owację publiczności, a kilka młodych osób podjęło się bardzo skomplikowanej próby zaśpiewania piosenki Trzcinki – bohaterki książki. To trudne, bowiem tekst piosenki z akordami składa się z samych… samogłosek! Młodych piosenkarzy autor nagrodził swoją książką.

Książkę wspaniale zilustrowała Katarzyna Wietrzycka, obecna na tym spotkaniu. Zebrała dużo gratulacji za swoje dzieło. Ilustracje z książki , oprawione w ramki, zdobiły muzealną salę, miejsce tego niezapomnianego wieczoru autorskiego Włodzimierza Ignasińskiego.

Książkę można kupić u wydawcy i w trzcianeckim muzeum.

Poniżej fotorelacja ze spotkania promującego książkę o „Przygodach Trzcinki i Smo0lika” Włodzimierza Ignasińskiego WIGSANA. Dwa pierwsze zdjęcia  zaczerpnęłam z Facebooka trzcianeckiego muzeum, pozostałe – są mojego autorstwa.

 

    

     

 

  

 

  

                    

 

                 

Promocja książki „Przygody Trzcinki i Smolika” Włodzimierza Ignasińskiego WIGNAS w trzcianeckim muzeum

ZAPROSZENIE  – Po książkę i autograf od  WIGNASA

   

Już za kilka dni, bo w czwartek 29 lutego 2024 r. o godz. 18 , w Muzeum Ziemi Nadnoteckiej im. Wiktora Stachowiaka w Trzciance, odbędzie się spotkanie promujące książkę o „Przygodach Trzcinki i Smolika” Włodzimierza Ignasińskiego WIGNAS.

Na to ciekawe, zapewne pełne niespodzianek, spotkanie, wszystkich zainteresowanych małych i dużych czytelników zaprasza Pani dyrektor Muzeum Elżbieta Wiśnicka.

W czasie tego wyjątkowego wieczoru autorskiego i spotkania z tą piękną, pełną poezji, baśnią o „Przygodach Trzcinki i Smolika” , będzie można zakupić książkę i zdobyć autograf od autora. Zapraszamy.

Włodzimierz Ignasiński WIGNAS „Przygody Trzcinki i Smolika”

„Przygody Trzcinki i Smolika”, czyli pełna poezji baśń dla dzieci i dorosłych

Do czytelników właśnie trafia fascynująca, napisana z dużym polotem, błyskotliwa książka Włodzierza Ignasińskiego WIGNAS „Przygody Trzcinki i Smolika”. To książka do wspólnego, głośnego czytania przez rodziców, dziadków i dzieci. Jej autor to znany  w kraju działacz kultury, utytułowany recytator z najwyższą ogólnopolską nagrodą, twórca prestiżowego Teatru Poezji Lotka, wielki miłośnik słowa.

Tym razem to słowo zmaterializował w swej debiutanckiej, pięknej książce. Zaskoczył nią wszystkich! Ujawnił się bowiem także jako  dobry pisarz i poeta.

   

 

 

Książkę „Przygody Trzcinki i Smolika”czyta się w napięciu, z dużym zainteresowaniem, autor przemawia własnym , oryginalnym językiem, odkrywając nowe słowne i nie tylko słowne przestrzenie. Dużo w niej niespodzianek!

Książkę bajecznie zilustrowała Katarzyna Wietrzycka. Te pełne finezji ilustracji dopełniają tę interesującą propozycję wydawniczą. Książkę  bardzo starannie  wydało Wydawnictwo Media Zet Zuzanna Przeworska.

Inspiracją do powstania „Przygód Trzcinki i Smolika” – przyznaje autor tej książki Włodzimierz Ignaisiński – było odkrycie śladów osady mezolitycznej podczas  budowy ścieżki rowerowej Trzcianka – Smolarnia. Bohaterami są dzieci – Trzcinka i Smolik oraz ich rodzice – matki i ojcowie: Stradoń i Rychlin. Powieść osadzona jest w czasach mezolitu, ale z uwagi na jej mądre i wciąż aktualne przesłanie, można ją odnieść do czasów współczesnych.

Narrator czerpie historię z opowieści i szumu Lasu, bo Las jest tu równie bardzo ważnym bohaterem. Dzięki takiej konstrukcji  czasoprzestrzeni książka budzi wrażliwość i uczy szacunku do przyrody oraz wskazuje na takie wartości, jak wspólnota, odpowiedzialność, odwaga i przyjaźń.

To w tej książce padają zdania – złote myśli, które na zawsze zatrzymują się w naszej pamięci: „Wypowiedziane słowo nigdy nie umiera. Wypowiadaj tylko dobre słowa”; „Strach nie oznacza braku odwagi”. Więcej takich złotych myśli i odkryć językowych można odnaleźć w tej niezwykłej książce. Jest tam także oryginalny tekst piosenki, ciekawe komu uda się ją zaśpiewać… Zaśpiewać tak, jak śpiewała ją Trzcinka!

Czytałam „Przygody Trzcinki i Smolika” wiele razy, a za każdym razem podobała mi jeszcze bardziej, bo wciąż coś nowego w niej odkrywałam. Taka wartościowa! Jestem nią urzeczona. To książka, do której naprawdę chce się wracać. I oczywiście – chce się ją mieć pod poduszką. Zapraszam do lektury.

Zuzanna Przeworska

 

Informacja o książce 

 

 

Copyright by Włodzimierz Ignasiński WIGNAS  – tekst: „Przygody Trzcinki i Smolika”

Copyright by Katarzyna Wietrzycka – ilustracje

Wszystkie prawa zastrzeżone.

 

Opracowanie, redakcja

Zuzanna Przeworska

 

Ilustracje, okładka

Katarzyna  Wietrzycka 

Str. 128,  oprawa miękka z obszernymi skrzydełkami, książka cała w kolorze

 

 

Wydanie I

Piła, 2024

 

Wydawca

Wydawnictwo Media Zet Zuzanna Przeworska

64–920 Piła, ul. Salezjańska 11/8, tel.668 000 335

www.wydawnictwomediazet@wp.pl

e–mail: mediazet@wp.pl

 

Opracowanie graficzne

Oficyna Reklamowo-Edytorska DRACO-ART Piła

Renata Drozd

 

Druk

Drukarnia TOTEM Inowrocław

 

ISBN 978-83-66635-22-7

 

——————————–

Zamówienie

Książkę „Przygody Trzcinki i Smolika” Włodzimierza Ignasińskiego WIGNAS

można zamówić u wydawcy:  wysyłka pocztą –

cena za 1 egz. – 45  zł +10,00 zł  koszty przesyłki. Można tę kwotę  – 55  zł wpłacić
na konto wydawnictwa – proszę podać dokładny adres:

Wydawnictwo Media Zet Zuzanna Przeworska

ul. Salezjańska   11/8, 64-920 Piła

NIP 764-156-24-68

Konto – Bank Pekao S.A.  II O. w Pile

nr 19 1240 1705 1111 0011 1964 8646

Książkę wyślemy po wpłacie na konto

tel. 668 000 335

2/ Książkę można nabyć także w Muzeum Ziemi Nadnoteckiej

w Trzciance, ul. Żeromskiego 7 (od 1 marca 2024 r.).

 

Robert Jacek Pikuła – poeta, grafik

  

ROBERT JACEK PIKUŁA

/6.11.1964 – 11.05.2022/

Poeta, grafik. Z wykształcenia archeolog i dyplomowany dziennikarz. Związany z Trzcianką. Absolwent Liceum Ogólnokształcące im. Stanisława Staszica w Trzciance. Ukończył archeologię na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu (1991 r.) i podyplomowe Studium Dziennikarstwa w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu (2004 r.).

Debiutował jako poeta w „Tygodniku Pilskim” w 1993 roku, wiersze publikował w regionalnych i ogólnopolskich czasopismach, m.in. w miesięczniku społeczno-kulturalnym „Nad Odrą”. Jest laureatem Ogólnopolskiego Konkursu Poetyckiego im. Andrzeja Sulimy – Suryna, w III Turnieju Jednego Wiersza „O Złote Pióro Iłły”, organizowanym przez Bibliotekę Publiczną Miasta i Gminy im. Kazimiery Iłłakowiczówny w Trzciance, otrzymał Nagrodę Główną Turnieju ze statuetką. Zajmował się też grafiką i rysunkiem.

W 2006 roku ukazał się jego tom wierszy „Confiteor”.

Tworzył do końca swych dni! Przygotowywał do druku ten tom poezji, nie zdążył… Zmarł nagle 11 maja 2022 roku w Trzciance.

 

***

„Tessery (kamyki do układania mozaiki) czyli drobiazgi” Roberta Jacka Pikuły to obszerny i bardzo pojemny w obrazy i przesłania tom poezji, który jest testamentem poetyckim pozostawionym przez tego zmarłego nagle i przedwcześnie poetę. Testament, który wypełnić za syna chcieli urzeczeni przesłaniem etyczno-moralnym tej poezji jego rodzicie Lidia i Zygmunt Pikułowie.

To poezja bardzo dojrzała, mądra, pełna erudycji, przejmująca. Można zanurzyć się w niej bez końca, by rozpoznać się w lustrze mijającego czasu, czasu nieprzewidywalnego.

Wiersze dotykają każdego z nas, budzą sumienia, nie zostawiają nas obojętnymi wobec problemów współczesnego świata. Poeta snuje refleksje pełne metafory o powikłaniach duchowych człowieka, a także o jego tęsknotach, dążeniach i nadziei, i prawie do szczęścia, bo autorowi, jak i wielu ludziom mu podobnym, „w życiu szczęścia brak/ choćby tyle, ile pajęcza waży nić”, co nie oznacza, by odmawiać „mniej szczęśliwym praw istnienia”.

Wiersze dotykające problemów egzystencjalnych i metafizycznych są siłą tej poezji.

Zapraszam do lektury. Naprawdę warto.

Zuzanna Przeworska